Co trzeci nie śledzi alertów, ale uważa, że smog jest problemem, szczególnie zimą.

To wyniki badania „Wiem, czym oddycham, czyli Polacy o smogu”, przeprowadzonego w listopadzie przez instytut badawczy ARC Rynek i Opinia, na zlecenie firmy Aviva, na próbie 955 osób.

Najbardziej stanem powietrza interesują się mieszkańcy regionów, które mają z nim największy problem – województw śląskiego i małopolskiego. 29 proc. mieszkańców Śląska i 25 proc. Małopolski jest na bieżąco z doniesieniami smogowymi i zmienia swoje zachowania, jeśli prognozy nie są dobre.

Reklama

Wysoka jest również wiedza o konkretnych chorobach, które nasila smog. Według 86 proc. respondentów są to choroby układy oddechowego, jak astma, zapalenie oskrzeli czy przewlekła obturacyjna choroba płuc; niemal połowa zapytanych wskazuje na alergie, a 42 proc. na choroby układu sercowo-naczyniowego, takie jak miażdżyca czy zawał serca.

Smog znalazł się w grupie pięciu głównych czynników, wskazywanych jako najbardziej szkodliwe dla zdrowia. Listę otwiera stres, na który wskazała połowa badanych. Na drugim miejscu znalazł się brak aktywności fizycznej – 46 proc., na trzecim palenie tytoniu – 45 proc., potem złe odżywianie – 42 proc. i smog - 33 proc., który jest przed nadużywaniem alkoholu – 31 proc.

„Badania naukowe i dane epidemiologiczne jednoznacznie wskazują, że przebywanie w środowisku o zwiększonym poziomie zanieczyszczeń powietrza istotnie wpływa na rozwój i dynamikę chorób, m.in. układu oddechowego i sercowo-naczyniowego” – powiedział komentując badania dr Piotr Dąbrowiecki. „Według najnowszego raportu Europejskiej Agencji Środowiska, w Polsce z tego powodu umiera przedwcześnie ok. 50 tys. osób, co stanowi aż 10 proc. wszystkich przyczyn zgonów w naszym kraju. Co więcej, z powodu ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza umiera ok. 10 razy więcej Polaków niż w wyniku wypadków drogowych, o których tyle się mówi publicznie” - dodał.

Tylko 6 proc. zapytanych odpowiedziało, że w ogóle nie przejmuje się smogiem. Większość - 61 proc. - sprawdza, jakim powietrzem oddycha. Z tego 20 proc. regularnie śledzi alerty smogowe i jeśli poziom smogu jest wysoki, zmienia swoje zachowania. 41 proc. badanych czasem sprawdza doniesienia, ale nie zmienia swoich zachowań. Natomiast co trzeci zapytany w ogóle nie śledzi raportów smogowych, ale przyznaje, że smog w zimie jest problemem.

Zmianę zachowań podczas smogu najczęściej deklarują osoby od 25 do 34 roku życia. Im większe miasto, tym bardziej świadomi i skłonni do reakcji są jego mieszkańcy – to 25 proc. badanych w miastach 200-500 tys. mieszkańców oraz 28 proc. w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców.

Wyższy odsetek ankietowanych, którzy śledzą alerty i na nie reagują - 22 proc. - jest wśród osób aktywnych fizycznie na powietrzu, podczas gdy wśród domatorów tylko 13 proc. Co trzeci ankietowany w razie alertu smogowego nie wychodzi z domu, 29 proc. zapytanych nie wietrzy mieszkania, a 28 proc. rezygnuje z biegania, jazdy na rowerze, nordic walking czy innych aktywności na powietrzu. Co piąty ankietowany w takiej sytuacji rezygnuje ze spaceru z dzieckiem. 28 proc. ankietowanych nie wyjeżdża na weekend, urlop czy ferie do miejscowości, gdzie poziom smogu jest wysoki.

Statystyki dotyczące jakości powietrza w Polsce są alarmujące. Aż 33 z 50 miast w UE o największym stężeniu zanieczyszczeń powietrza to polskie miasta. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w kategorii zanieczyszczenia powietrza pyłami zawieszonymi PM10 i rakotwórczym benzo(a)pirenem, nasz kraj zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w Europie.

Badanie „Wiem, czym oddycham, czyli Polacy o smogu” zrealizowano metodą wspomaganych komputerowo wywiadów indywidualnych (CAWI) na próbie 955 respondentów w dniach 21-26 listopada br. (PAP)

autor: Anna Gumułka

edytor: Dorota Kazimierczak