Problemy przemysłu energochłonnego - do tej grupy zalicza się m.in. hutnictwo - były w poniedziałek tematem obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach. W posiedzeniu uczestniczył wiceminister Tobiszowski, który przedstawił założenia przygotowanego w tym resorcie projektu Ustawy o rynku mocy. Podkreślił, że w projekcie znalazły się także zapisy dotyczące energochłonności. Przyznał, że przedstawiciele przemysłu oczekiwaliby ich wzmocnienia.

"Jest postulat, abyśmy w procesie legislacyjnym w parlamencie przedłożyli pewne sugestie rady dialogu społecznego co do tej ustawy (...). Sugestie dotyczą kwestii środowiskowych, leżących w gestii Ministerstwa Środowiska, pewnych kwestii należących do Ministerstwa Finansów, a część postulowanych zapisów dotyczy Ministerstwa Energii" - powiedział Tobiszowski. Zapewnił, że w pierwszej kolejności postulaty środowiska przemysłu energochłonnego trafią do analizy w poszczególnych ministerstwach.

"Przedłożę te sugestie poszczególnym resortom, a parlamentarzyści na etapie prac parlamentarnych będą zastanawiać się, czy uda się przekonać większość parlamentarną (...), abyśmy w projekcie Ustawy o rynku mocy umieli bardziej zaakcentować i rozwiązać kwestie związane z firmami energochłonnymi" - mówił Tobiszowski. Podkreślił, że podczas poniedziałkowej prezentacji projekt został przyjęty pozytywnie, a sugestie dotyczą dodatkowych zapisów, które pomogłyby przemysłowi energochłonnemu.

Reklama

"Dyskutowaliśmy nad postulatami szeroko rozumianego środowiska firm energochłonnych, w tym przemysłu hutniczego, także w kontekście rozporządzenia, które jest obecnie procedowane w Ministerstwie Energii" - wyjaśnił wiceminister.

Proponowane w rządowym projekcie Ustawy o rynku mocy rozwiązania wprowadzą w Polsce dwutowarowy rynek energii elektrycznej - towarami będą energia i moc. Teraz towarem jest tylko energia. Wkrótce projekt ma być procedowany w Sejmie.

Reklama

W ubiegłym roku Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach wypracowała propozycje rozwiązań służących wsparciu przemysłu energochłonnego. Ich autorzy podkreślali, że nie chodzi o to, by stworzyć przemysłowi warunki uprzywilejowane, lepsze niż w innych krajach Unii Europejskiej, ale o to, by działające w Polsce przedsiębiorstwa miały takie same warunki, jakie obowiązują na Zachodzie.

W lutym ubiegłego roku śląska Rada przyjęła stanowiska zawierające propozycje systemowych rozwiązań dla przemysłu energochłonnego, ze szczególnym uwzględnieniem hutnictwa. Pierwsza grupa rekomendacji dotyczyła wzmocnienia ochrony unijnego rynku stali przed nieuczciwą konkurencją ze strony państw spoza UE, głównie z Białorusi i Chin, poprzez m.in. stosowanie ceł antydumpingowych oraz kwot importowych na poziomie UE. Rada poparła też utrzymanie metody tzw. odwróconego podatku VAT jako skutecznego oręża w walce z oszustwami w branży stalowej.

Druga grupa propozycji dotyczy systemu rekompensat i ulg w obciążeniach wynikających z unijnej polityki klimatyczno-energetycznej. Wiąże się to z faktem, iż koszty zakupu energii elektrycznej w Polsce są znacznie wyższe niż w innych krajach UE. Z danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wynika, że cena prądu ze źródeł konwencjonalnych w Polsce wyniosła w zeszłym roku niespełna 180 zł za megawatogodzinę - o 37 proc. więcej niż np. w Niemczech.

Wśród rekomendowanych rozwiązań jest też utworzenie systemu rekompensat na pokrycie pośrednich kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Unijne prawo dopuszcza możliwość przeznaczenia do 50 proc. przychodu z aukcji uprawnień emisyjnych na rekompensaty dla przemysłu energochłonnego. Tego typu rekompensaty są stosowane w części krajów Unii, podczas gdy w polskiej ustawie o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych nie zostały ujęte.

Kolejny pakiet propozycji dotyczy rozszerzenia systemu istniejących ulg tak, aby mogło z nich skorzystać więcej przedsiębiorstw. Obecnie niewiele firm spełnia kryteria uprawniające do korzystania z ulg, stąd postulat zmiany warunków. Dyrektywa Rady Europy 2003/96/WE daje możliwość stosowania definicji, według której przedsiębiorstwem energochłonnym jest firma, w której energia elektryczna stanowi więcej niż 3 proc. wartości produkcji. W Polsce ten przepis mówi o 15 proc., w efekcie z tego zwolnienia korzysta niewiele firm.

Zdaniem przedstawicieli branży hutniczej, prawo do mniejszych obciążeń powinien mieć cały przemysł energochłonny - beneficjentami tej regulacji mogłoby być co najmniej 50 podmiotów, łącznie z kopalniami węgla kamiennego. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Dorota Kazimierczak