* * *

Prezydent Lech Kaczyński spotka się dziś w swojej rezydencji w Wiśle w Beskidach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką. Głównym tematem rozmów będzie trwający od kilkunastu dni konflikt gazowy między Kijowem a Moskwą.

Jak podaje Kancelaria Prezydenta, po godz. 12. Juszczenko zostanie powitany przez Lecha Kaczyńskiego. Następnie prezydenci udadzą się na rozmowy w "cztery oczy", planowane są także rozmowy plenarne delegacji polskiej i ukraińskiej oraz uroczysty obiad. Około godz. 14.50 planowane jest spotkanie L.Kaczyńskiego i Juszczenki z mediami.

Jak poinformował PAP prezydencki minister Mariusz Handzlik, prezydent Juszczenko ma przedstawić polskiemu prezydentowi obecne stanowisko Ukrainy w sporze z Rosją w sprawie gazu.

Tematami rozmów będą także - według Handzlika - stosunki Kijowa z NATO, Unią Europejską, m.in. implementacja Partnerstwa Wschodniego oraz relacje dwustronne między Warszawą a Kijowem.

Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę 1 stycznia, ponieważ nie podpisano kontraktu na dostawy surowca w 2009 roku. Chodziło o cenę paliwa i opłatę za jego tranzyt przez terytorium Ukrainy.

eaw/ ann/ la/

* * *

Problemy polskiej mniejszości na Litwie - Karta Polaka, pisownia polskich nazwisk, polskie mienie na Litwie oraz współpraca energetyczna - to główne tematy środowych rozmów premiera Donalda Tuska z szefem litewskiego rządu Andriusem Kubiliusem.

Premierzy omówią sytuację mniejszości polskiej na Litwie, m.in. kwestie dotyczące szkolnictwa i pisowni polskich imion i nazwisk. "Mimo bardzo głębokiej, prawdziwej przyjaźni polsko-litewskiej, dość dobrze sprawdzonej w ostatnich miesiącach, będą też trudne tematy dotyczące wielu spraw, których nie udało się do tej pory rozwiązać" - zapowiedział we wtorek Tusk.

Premierzy będą rozmawiać o budowie mostu energetycznego łączącego polski i litewski systemy energetyczne oraz o odbudowie mocy w elektrowni atomowej w Ignalinie. Stronie litewskiej bardzo zależy na połączeniu swego systemu energetycznego z systemem Polski, gdyż będzie to oznaczało połączenie z systemem energetycznym Zachodu. Obecnie Litwa ma połączenie jedynie z Rosją i jest od niej uzależniona.

la/

* * *

Senat, który rozpocznie dziś o godz. 9 dwudniowe posiedzenie, zajmie się m.in. ustawą zmniejszającą emerytury b. funkcjonariuszom służb specjalnych PRL a także członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON).

Nowelizacja zakłada naliczanie emerytur dla byłych oficerów służb PRL nie tak jak dziś - według wskaźnika w wysokości 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990, lecz 0,7 proc. (tak jak za okres nieskładkowy, za okres składkowy wynosi on 1,3 proc.).

Przywileje za lata służby w PRL stracić mają także ci funkcjonariusze SB, którzy po przełomie 1989-1990 zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa.

Senatorowie zajmą się także nowelizacją ustawy o Funduszu Rezerw Demograficznych (FRD), który będzie mógł otrzymywać pieniądze zarówno z ZUS jak i sprywatyzowanego majątku skarbu państwa także po 2008 r.

agy/

* * *

Pełny skład Trybunału Konstytucyjnego rozpozna dziś wniosek Krajowej Rady Sądownictwa o uznanie za niekonstytucyjne licznych zapisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych (usp), jakie uchwalono za czasów ministra Zbigniewa Ziobry, a które według KRS zaprzeczają zasadzie odrębności władzy sądowniczej od wykonawczej i bezprawnie przyznają ministrowi wiele uprawnień nadzorczych i zwierzchnich względem sądów.

Chodzi o przepisy dające ministrowi "zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów". KRS uznała, że przyznane ministrowi kompetencje wyznaczania wiceprezesa sądu w razie, gdyby prezes nie został powołany, czy przenoszenia sędziów na inne stanowiska bez ich zgody są zbyt daleko idące w świetle konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz.

Podobnie Rada traktuje prawo ministra do udzielenia sędziemu "wytyku" służbowego, a także zaostrzenie rygorów postępowania dyscyplinarnego. Nowelizacja przewiduje, że sędzia, któremu prokurator chciałby uchylić immunitet, w niektórych wypadkach nie mógłby się zapoznać z dokumentami złożonymi przeciwko niemu przez prokuratora. Według KRS narusza to kardynalne zasady procesowe, w tym prawo do obrony.

wkt/

* * *

Sejmowa komisja śledcza ds. zbadania ewentualnych nacisków władz z okresu rządów PiS na śledztwa dotyczące polityków i media zanim przesłucha kolejnych świadków, chce ustalić, jak pracować po stanowisku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności jej powołania z konstytucją. Będzie dziś o tym dyskutować ze swymi ekspertami na pierwszym po świąteczno-noworocznej przerwie posiedzeniu.

TK uznał pod koniec listopada, że powołanie tej komisji było zgodne z konstytucją, ale badanie przez komisję politycznych skutków nacisków czy ujawniania tajemnic śledztw jest z nią sprzeczne. Szef komisji Andrzej Czuma (PO) mówił w zeszłym tygodniu, że dla niego wyrok Trybunału "nie jest całkowicie jasny".

Trybunał zakwestionował m.in. możliwość ustalania przez komisję, czy niszczono dowody stosowania podsłuchów i czy oraz kto z rządu PiS lub władz policji, ABW czy CBA ujawniał tajemnice śledztwa dla odniesienia korzyści. Według TK, nie może to leżeć w zakresie i być celem prac komisji śledczej.

wkt/ tgo/

* * *

Zarząd mazowieckiej Platformy Obywatelskiej wybierze dzisiaj nowego szefa regionu. Z kierowania partią na Mazowszu - zgodnie z wytycznymi władz Platformy - zrezygnowała jeszcze w zeszłym roku, kierująca resortem zdrowia, Ewa Kopacz.

Najprawdopodobniej zastąpi ją Andrzej Halicki, dotychczasowy wiceszef mazowieckiej PO. Halicki ma poparcie na Mazowszu i byłby naturalnym następcą Kopacz, chociaż nieoficjalnie źródła w PO mówią, że minister zdrowia jest niechętna takiemu rozwiązaniu. Niewykluczone, że Kopacz zdecyduje się startować w tegorocznych wyborach do europarlamentu i nie chce utracić wpływów w regionie.

Zmiany we władzach regionów to efekt październikowej uchwały zarządu głównego PO o zakazie łączenia stanowisk ministerialnych (dotyczy to również wiceministrów) z funkcją szefa partii w regionie. Zakaz miał obowiązywać od 1 stycznia. Władze PO argumentowały, że ministrowie PO, będący jednocześnie szefami partii w regionach, mieli za mało czasu na sprawy partyjne.

W ubiegłym roku mazowiecki zarząd już raz zdecydował, że Halicki zastąpi Kopacz, ale zaledwie dwa dni później anulował podjętą uchwałę. Źródła w partii nieoficjalnie tłumaczyły wtedy, że Kopacz poskarżyła się Donaldowi Tuskowi, że odwołano ją z zaskoczenia i wymogła cofnięcie decyzji zarządu.

laz/ mrr/ ura/

* * *

Na niejawnym posiedzeniu Sąd Okręgowy w Gdańsku ma dziś zbadać zażalenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na umorzenie śledztwa w sprawie znieważenia go przez Lecha Wałęsę słowami: "durnia mamy za prezydenta".

W lutym 2007 r., po ujawnieniu przez prezydenta RP raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych, Wałęsa powiedział w TVN24, że raport jest "głupi" i "w ogóle nie uwzględnia tamtych czasów". Dokument wskazywał m.in., że Wałęsa ponosi "szczególną odpowiedzialność" za nieprawidłowości w WSI. Na stwierdzenie dziennikarki, że właśnie wykrzyczał swój żal do L. Kaczyńskiego, Wałęsa odparł: "Bo tego durnia mamy za prezydenta".

Wałęsa przepraszał za te słowa, "jeśli ktokolwiek z rodaków poczuł się nimi urażony". Jak dodał, przeprasza "za siebie i za polityków, którzy do takich stwierdzeń czasem zmuszają". Do prokuratur trafiły wtedy liczne doniesienia od osób prywatnych, a także od posłów PiS Jolanty Szczypińskiej i Karola Karskiego. Sprawa ostatecznie trafiła do Warszawy.

W lutym 2008 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo uznając, że wypowiedź Wałęsy była emocjonalna, ale nie znieważająca i nie nosiła cech przestępstwa. Kancelaria Prezydenta RP złożyła zażalenie, uzasadniając je względami formalnoprawnymi i błędami proceduralnymi. Prokuratura nie uwzględniła tego zażalenia.

rop/

* * *

Dziś przypada 16. rocznica zatonięcia na Bałtyku w pobliżu niemieckiej wyspy Rugia polskiego promu "Jan Heweliusz". Zginęło wówczas 55 osób: 35 pasażerów, w tym dwoje dzieci, i 20 członków załogi. Zginęli obywatele Polski, Austrii, Węgier, Szwecji, Czech i Norwegii. Uratowano dziewięciu marynarzy. Nie odnaleziono 10 ciał.

W pobliżu miejsca zatonięcia "Heweliusza" z polskich promów zostaną zrzucone wiązanki. Pod pomnikiem "Tym, którzy nie powrócili z morza" na szczecińskim Cmentarzu Centralnym złożone będą wieńce. W jednym ze szczecińskich kościołów odbędzie się msza w intencji ofiar katastrofy.

Zatonięcie promu "Jan Heweliusz" to największa z katastrofa polskiego statku w czasach pokojowych. W feralną noc z 13 na 14 stycznia 1993 roku "Heweliusz" wypłynął w rejs ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad. Około godziny 5.30 w odległości 20 mil morskich od wybrzeży Rugii prom zatonął w warunkach sztormu o mocy huraganu. Wiatr osiągał w porywach prędkość 160 km/h, a wysokość fal sięgała pięciu metrów. Wrak promu spoczywa na głębokości 25 metrów pod powierzchnią Bałtyku.

szt/ epr/

* * *

Sąd Okręgowy w Kielcach ma rozpoznać dziś apelację obrony od wyroku skazującego dwoje wykładowców Akademii Świętokrzyskiej (obecnie Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach) za korupcję.

62-letniego profesora Andrzeja J. sąd pierwszej instancji skazał na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, 20 tys. zł grzywny i trzyletni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego. Prokuratura Okręgowa w Krakowie zarzuciła mu, iż w maju 2003 roku przyjął od studentów I roku studiów zaocznych wydziału pedagogicznego i nauk o zdrowiu 2 tys. zł w zamian za łagodne potraktowanie na egzaminie z biomedycznych podstaw rozwoju i wychowania człowieka.

50-letnią Izabelę K.-K. sąd skazał na jeden rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 3 tys. zł grzywny i roczny zakaz wykonywania zawodu. Prokuratura oskarżyła ją o to, że w kwietniu 2005 roku przyjęła od studentów I roku studiów zaocznych na wydziale pedagogicznym i nauk o zdrowiu 500 zł w zamian za łagodne potraktowanie przy zaliczeniach z logiki.

agn/ pz/

Newsroom PAP