PEGI – system próbujący trzymać nieletnich z dala od gier „dla dorosłych”. W Polsce jest jedynie sugestią, gdyż zgodnie z artykułem 543. Kodeksu Cywilnego: „Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży”.
A więc gdy do kasy sklepowej podchodzi dziecko, które chce zakupić grę z oznaczeniem 16+/18+, sprzedawca nie może odmówić sprzedaży, gdyż jak mówi Artykuł 135. Kodeksu Wykroczeń: „ Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny”. „Ale przecież uzasadnieniem jest znaczek PEGI!”. Otóż nie, gdyż PEGI – (ang.) Pan European Game Information, ma wyłącznie charakter informacyjny. W polskim prawie nie ma zapisów dotyczących wyżej wymienionej instytucji, co w praktyce oznacza, że sprzedawca nie ma prawa odwołać się do PEGI, podczas odmowy sprzedaży, więc jeżeli kasjer nie sprzeda gry, klient ma prawo wytoczyć mu sprawę sądową.
Jak to jednak wygląda w innych krajach? W Wielkiej Brytanii i Niemczech przy zakupie gry, należy – tak jak przy zakupie alkoholu, czy papierosów – okazać dowód osobisty świadczący, że mamy odpowiedni wiek.