- Ukraina nie odzyska Krymu. W relacjach z Rosją trzeba iść naprzód. Francuskie firmy mimo sankcji utrzymały silną pozycję na rosyjskim rynku - mówi Samuel Carcanague.
W obliczu kryzysów na Ukrainie i w Syrii oraz po przejęciu władzy we Francji przez nowego prezydenta dwa kraje wznawiają dialog, który tak naprawdę nigdy nie został całkowicie przerwany. Za prezydentury François Hollande’a relacje francusko-rosyjskie nie były jednak zbyt intensywne z powodu kwestii ukraińskiej. Macron może dać pozytywną dynamikę i pomóc zbliżyć się Rosji do Francji. Być może też do Europy.
Za wcześnie, by o tym mówić. Na razie mamy pierwszy i pozytywny kontakt obu prezydentów, którzy będą pracować nad tą kwestią. Obecne rozmowy mają charakter pragmatyczny. Macron nie chce natychmiastowego zniesienia sankcji. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób rozwinie się kwestia ukraińska.
Rosja nie zmieni swojej polityki, jeśli nie będziemy z nią rozmawiać.
Ważne, aby uniknąć upadku społeczno-gospodarczego Ukrainy. Obecnie i w przyszłości żaden z krajów europejskich nie może konfrontować się z Rosją w kwestii aneksji Krymu. To warunek konieczny, aby iść naprzód w relacjach z Rosją. Żaden kraj europejski tej aneksji oficjalnie nie uznał i najprawdopodobniej nie uzna w najbliższych latach. Sytuacja na Ukrainie przypomina nieco Kosowo czy Cypr. Europa nie ma jednak środków ani możliwości, aby odzyskać Krym.
Relacje mogą się zdecydowanie poprawić. Wiele aspektów wymaga dobrej woli. Jednak po ostatnich atakach terrorystycznych, m.in. w Manchesterze, widzimy, że wojna z terroryzmem i współpraca państw, w tym Francji i Rosji, jest potrzebna. Tylko wspólne działania mogą przynieść pozytywne efekty.
Relacje gospodarcze są dość dobre pomimo sankcji. Francuskie firmy nie opuściły terytorium Rosji i kontynuują swoją aktywność. Sankcje jednak mimo wszystko mocno wpływają na te relacje. Obecność firm rosyjskich we Francji jest mniej widoczna niż francuskich w Rosji, gdzie mamy dużych graczy w sektorze energetycznym, np. firmę Total, która wydobywa gaz i ropę, Alstom, Engie i inne. Bardzo silną pozycję na rynku mają również francuskie sieci dystrybucyjne, jak Carrefour czy Auchan, wytwórcy produktów rolniczych oraz dóbr luksusowych.
Sektor prywatny jest przeciwny utrzymaniu sankcji przeciwko Rosji. Podobnie jest w całej Europie. Nie wiem, jak postrzegają ten problem polskie firmy, ale mamy do czynienia z lobbingiem. Jednak politycy zdecydowali się przedłużyć sankcje do lipca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu