W styczniu rozpocznie w Sejmie działalność zespół poselski "Debata", którego celem jest "inicjowanie i prowadzenie dyskusji publicznej" ponad partyjnymi podziałam.

Inicjatorami zespołu są Ludwik Dorn (nierz.), Maciej Płażyński (nierz.), Paweł Zalewski (nierz.), Jarosław Gowin (PO) oraz Janusz Piechociński (PSL).

"Chcemy pokazać - ponad partyjnymi podziałami - że zarówno w Sejmie jak i w debacie publicznej można znajdować ważne nowe tematy ponad to, co obserwujemy dzisiaj" - powiedział poseł Piechociński.

Jak podkreślił, zespół "Debata" ma udowodnić politykom i opinii publicznej, że mimo różnej przynależności partyjnej można w polskiej polityce wspólnie coś zaproponować.

"Będziemy inicjować w parlamencie i w mediach poważną debatę publiczną, aby pokazać, że polska polityka nie musi się tylko sprowadzać do prymitywnej bijatyki, ale może być fundamentem pod budowę płaszczyzny porozumienia i szukania tego co wspólne" - powiedział poseł.

W parlamencie funkcjonuje również 25 innych zespołów poselskich, zajmujących się najróżniejszą tematyką: od sportu, poprzez historię aż po krwiodawstwo.

Celem zespołu "Wolna Kuba" - jak mówi jego przewodniczący Maciej Płażyński (niezrz.) - jest "wspieranie działań na rzecz budowy wolnej demokracji na Kubie".

"Wolna Kuba"

"Chcemy przyglądać się prawom człowieka na Kubie, monitorować działania opozycji demokratycznej oraz współpracować z organizacjami pozarządowymi wspierającymi demokratyczne przemiany w tym kraju" - mówił Płażyński. Zespół tworzy 9 posłów mających za sobą przeszłość opozycyjną.

W mijającym roku zespół negatywnie ocenił decyzję Komisji Europejskiej, która zniosła część sankcji gospodarczych w stosunku do Kuby. "Uważaliśmy, że to najpierw reżim kubański powinien wykonać gest, a dopiero później powinny być znoszone symboliczne sankcje. Decyzja KE była inna i po kilku miesiącach można powiedzieć, że zniesienie sankcji nic nie dało, a reżim kubański nie złagodził swojej postawy" - podkreślił przewodniczący zespołu "Wolna Kuba".

W przyszłym roku, posłowie zamierzają m.in. opublikować raport nt. przestrzegania praw obywatelskich na Kubie.



"Krewniacy Club Sejm"

Inny zespół, skupiający przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych, to "Krewniacy Club Sejm".

"Naszym celem jest promowanie idei honorowego krwiodawstwa i transplantacji zarówno wśród polskich parlamentarzystów jak i wśród całego społeczeństwa, aby nikt nie bał się oddawać swojej krwi, która może uratować czyjeś życie" - powiedziała przewodnicząca zespołu Magdalena Gąsior-Marek (PO).

Jak podkreśliła, w bieżącym roku, zespół zorganizował na terenie kraju kilka akcji honorowego krwiodawstwa oraz wsparł ogólnopolską akcję "Motokrewnicy" promującą bezpieczną jazdę. Zespół współpracuje z Fundacją "Krewniacy" oraz z Europejską Fundacją Honorowego Dawcy Krwi.

Parlamentarny zespół sportowy

41 członków liczy parlamentarny zespół sportowy, tworzony przez sekcje: piłkarską, tenisową i koszykarską. Członkowie tego zespołu chcą propagować wśród parlamentarzystów aktywność fizyczną i poprawiać wizerunek parlamentarzysty.

Wiceszef zespołu Tomasz Garbowski (Lewica) zwrócił uwagę na dużą liczbę spotkań piłkarskich, na cele charytatywne, rozegranych w tym roku, w tym na mecz z gwiazdami TVN. "W tym roku przegraliśmy, więc mam nadzieję, że w 2009 roku będzie kolejny pojedynek, który zdecyduje kto jest lepszy" - powiedział Garbowski. Parlamentarzyści rozgrywali też mecze m.in. z księżmi i strażakami.

W 2009 roku mamy nadzieję, na wzmocnienie sekcji koszykarskiej - zaznaczył poseł Lewicy. Zapowiada także rewanż w Krakowie z parlamentarzystami ukraińskimi, który - zdaniem Garbowskiego - byłby dobrą promocją wspólnego polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia jakim jest Euro 2012.

Dopytywany o poprawę wizerunku parlamentarzystów poprzez sport Garbowski zwrócił uwagę na grę "fair play", szacunek dla drużyny przeciwnika, integracja w drużynie, wzajemne zrozumienie", które są obecne w sporcie, a powinny być także w polityce.

"Zawsze podaję taki oto przykład: ja jestem z lewicy, a gram na prawej pomocy, a Jacek Kurski jest z PiS i gra na lewej pomocy" - dodał Garbowski.

Parlamentarny klub profesorów

Działa także parlamentarny klub profesorów, który skupia parlamentarzystów z tytułami naukowym. "Profesorów belwederskim dokładnie" - powiedziała szefowa klubu prof. Joanna Senyszyn (Lewica). Są tam posłowie i senatorowie z PO, Lewicy, a także z kół poselskich. Udziału odmówili - jak powiedziała Senyszyn - przedstawiciele PiS.

Posłanka Lewicy podkreślił, że powołanie klubu ma pokazać, że w najgorzej postrzeganej grupie zawodowej jaką są parlamentarzyści funkcjonują także profesorowie, którzy cieszą się największym społecznym zaufaniem. "Chcemy być łącznikiem pomiędzy środowiskiem naukowym, a parlamentem" - zaznaczyła Senyszyn.

Zespół wystąpił m.in. z listem do premiera Donalda Tuska w sprawie nakładów na szkolnictwo wyższe, a także przygotowuje opinie do kilku projektów ustaw dotyczących finansowania nauki. "Teraz organizujemy konferencję naukową na temat uczciwości w nauce, m.in. na temat plagiatu" - dodała Senyszyn.



Parlamentarny zespół miłośników historii

Parlamentarny zespół miłośników historii za cel stawia sobie "popularyzację historii". Zespół skupia 23 posłów z klubów PO i PiS. "Są to historycy z wykształcenia, ale i nie tylko" - podkreślił kierujący zespołem Zbigniew Girzyński (PiS).

Zespół m.in. wyszedł z inicjatywą rezolucji w sprawie odtajnienia brytyjskich dokumentów dotyczących śmierci gen. Władysława Sikorskiego. "W efekcie tego, w styczniu sprawą ma zająć się komisja spraw zagranicznych i przyjąć uchwałę" - podkreślił Girzyński. Jak dodał, jeden z pierwszych odczytów w nowym roku będzie poświęcony książce o marszałku Józefie Piłsudskim i jego związkach z parlamentaryzmem.

Parlamentarny zespół związkowy OPZZ

Parlamentarny zespół związkowy OPZZ skupia z kolei tylko posłów klubu Lewicy. W skład zespołu wchodzą posłowie i posłanki działający w związkach zawodowych oraz ci zainteresowani problematyką związkową i pracowniczą.

Działają jeszcze zespoły ds. tradycji niepodległościowej, zespół brydża sportowego, zespół karpacki czy zespół na rzecz populacji i rozwoju i inne.

Najliczniejszym jest zespół strażaków, liczący 105 osób. 96 parlamentarzystów skupia zespół na rzecz katolickiej nauki społecznej, który ma zgłębiać i promować katolicką naukę społeczną.