Klerycy z seminarium franciszkanów zaprezentowali jasełka, a metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz złożył zgromadzonym świąteczne życzenia.
- "Wszystkim życzę błogosławionych świąt, których obchody już zresztą rozpoczęliśmy. Przecież pierwsze gwiazdki już dawno rozbłysły na niebie, choć teraz ich akurat nie widać (w nocy niebo nad Krakowem było zachmurzone - PAP)" - powiedział kardynał.
W tym roku w "Żywej szopce" dorośli i dzieci mogą zobaczyć: cztery kozy, dwie owieczki, trzy kucyki, lamę i osiołka. Zwierzęta na czas Bożego Narodzenia zostały wypożyczone z krakowskiego Ogrodu Zoologicznego, z Akademii Rolniczej i od prywatnych hodowców.
Pierwszego i drugiego dnia świąt oo. franciszkanie zapraszają na jasełka, wspólne kolędowanie i konkursy dla dzieci.
"Chcemy przybliżyć ludziom tajemnicę Bożego Narodzenia" - mówił PAP franciszkanin brat Tomasz Dwernicki. W blisko 40-minutowych jasełkach występują klerycy. W rolę Marii wciela się Diana Kamieńska z LO sióstr prezentek, a Józefa gra brat Marcin Załuski.
Intensywne przygotowania do jasełek i "Żywej szopki" trwały od początku października. W drugim dniu Świąt widzowie zobaczą przedstawienie jasełkowe w wykonaniu uczniów ze szkoły Podstawowej im. św. Franciszka z Asyżu w Poskwitowie.
W auli bł. Jakuba, tuż przy placu, można się napić gorącej herbaty i kupić drobiazgi na kiermaszu, z którego dochód zostanie przeznaczony na potrzeby Wspólnot "Wiara i Światło" skupiających niepełnosprawnych.
Tradycja "żywych szopek" jest zakorzeniona w średniowieczu. Po raz pierwszy taką szopkę zorganizował w 1223 r. we włoskim Greccio św. Franciszek z Asyżu. W Krakowie pierwsza "żywa szopka" została przygotowana przez franciszkanów w 1992 r.(PAP)