We wtorek, 23 grudnia mijają trzy lata od zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP.
Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu przyznał, że spodziewał się, iż może paść pytanie o ocenę prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
"Sami siebie pytaliśmy (w rządzie), jak odpowiedzieć w nastroju przedwigilijnym na pytanie, na które uczciwa i szczera odpowiedź musi być jednoznaczna: Jestem krytyczny wobec wielu decyzji, jak i braku decyzji ze strony prezydenta" - powiedział premier.
W ocenie Tuska, prezydent na pewno nie pomaga jego rządowi.
"Dzisiaj musimy być dość powściągliwi w tej ocenie"
"Ale chciałbym ten krótki komentarz zakończyć życzeniami też poprawy naszych relacji: rządu i prezydenta" - podkreślił premier.
"Mam nadzieję na to, że święta, Nowy Rok i to co się dzieje na całym świecie spowoduje, że prezydent będzie bardziej solidarny z naszymi staraniami i działaniami. I bardzo mu tego życzę - takiej większej otwartości w naszą stronę, bo nie szukamy sporu bez potrzeby" - oświadczył Tusk.
Jednocześnie zaznaczył, że na pewno wszyscy ze strony rządowej byliby bardzo zadowoleni, gdyby za rok mogli powiedzieli, że jednoznacznie pozytywnie oceniają czterolecie prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
"Dzisiaj musimy być dość powściągliwi w tej ocenie" - podkreślił szef rządu.
Tusk: liczę na poprawę stosunków polsko-rosyjskich w 2009 roku
Premier Donald Tusk liczy na "postępującą poprawę" w stosunkach polsko-rosyjskich w 2009 roku. "Wydaje się, że jesteśmy na bardzo trudnej i równocześnie dobrej drodze, aby uzyskać taką wymierną poprawę w relacjach polsko-rosyjskich" - ocenił szef rządu.
"Wszystkie sygnały, jakie obie strony - i Polska, i Rosja - wysłały wobec siebie na początku roku i które potem znikły w tej wrzawie spowodowanej dość agresywnym postępowaniem Rosji w konflikcie gruzińskim, w bardzo gorącej dyskusji wokół tarczy antyrakietowej - trudno nam było szczególnie latem i jesienią utrzymywać to pozytywne napięcie, które mogło wpłynąć na szybszą poprawę relacji polsko-rosyjskich" - powiedział premier.
Podkreślił, że Polska - mimo tych trudności - nie zaniechała pracy nad takimi przyczółkami lepszych relacji. "Jestem przekonany, że 2009 rok będzie pierwszym rokiem takiej konsumpcji tych naszych starań i że powinno być trochę lepiej. Oczywiście dobra wola jest potrzebna z obu stron" - zaznaczył szef rządu.
"Przyjęliśmy zasadę partnerstwo wymaga jednocześnie otwartości i twardości. Chcemy zachować we właściwych proporcjach i jedną, i drugą wartość" - zapowiedział Tusk.