Na szczycie w Paryżu laureaci Pokojowej Nagrody Nobla zaapelowali dziś ponownie o uwolnienie birmańskiej dysydentki Aung San Suu Kyi. Zaprezentowali też poświęcony jej spot telewizyjny z udziałem Lecha Wałęsy.

Na konferencji prasowej kończącej trzydniowy szczyt laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, poświęcony obronie praw człowieka, nobliści wezwali władze Birmy do uwolnienia więźniów politycznych, w tym zwłaszcza więzionej od 17 lat przez juntę wojskową laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi.

Wezwali też przywódców państw i instytucji europejskich oraz ONZ do poparcia tego żądania, tak "by zmusić reżim Birmy do rozpoczęcia procesu pokojowego pojednania".

Podczas sobotniej konferencji prasowej zaprezentowano spot telewizyjny mający wesprzeć sprawę uwolnienia birmańskiej dysydentki. Półminutowy film, w którym występują pokojowi nobliści, został sfinansowany przez znanego włoskiego producenta samochodów. Widać na nim wysiadających po kolei z limuzyny tej firmy noblistów: Michaiła Gorbaczowa, Betty Williams, Lecha Wałęsę, Frederika Willema de Klerka, a także Ingrid Betancourt, uwolnioną w tym roku z rąk lewackich partyzantów w Kolumbii. Na końcu kamera pokazuje pusty samochód, słychać głos lektora: "Chcielibyśmy kiedyś uściskać ich wszystkich. Ale kogoś nam brakuje" - i na ekranie pojawia się twarz Aung San Suu Kyi.

Od przyszłego tygodnia spot ma być nadawany przez TVN24

W czasie konferencji irlandzka noblistka Betty Williams powiedziała, że choć osobiście nie znosi reklam samochodów, bez wahania zgodziła się wystąpić w tym spocie. "Jestem bardzo dumna z tego filmu, bo zrobiliśmy go dla tej, którą uważamy za bohaterkę" - oświadczyła.

Spot od dzisiaj można oglądać w telewizji francuskiej i włoskiej. Od przyszłego tygodnia ma być nadawany przez polską stację informacyjną TVN24.

Na zakończenie szczytu nobliści wezwali też m.in. państwa południowej części Afryki do pilnego znalezienia wspólnego "demokratycznego rozwiązania problemów" w Zimbabwe, rządzonym przez autorytarnego prezydenta Roberta Mugabego.