Resort nauki proponuje rozszerzenie listy międzynarodowych baz periodyków naukowych, które będą brane pod uwagę przy sporządzaniu wykazu czasopism punktowanych. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra nauki w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji.
Sama procedura powstawania list czasopism punktowanych zmieni się niewiele. Najpierw będzie dokonywana ocena bibliometryczna: czy czasopismo jest w bazach Web of Science i Scopus (ewentualnie innych, dodatkowych bazach) i jak często się je cytuje. W następnym etapie eksperci będą mogli dokonywać korekt. Największą zmianą jest to, że w przypadku czasopism dobrze reprezentowanych w bazach (w periodykach nauk medycznych czy ścisłych i technicznych) etap ekspercki będzie ograniczony.
– Projekt zawiera wiele z błędów dotychczasowej regulacji. Jak jedyne źródło danych o wpływie czasopisma na naukę są traktowane komercyjne bazy, których zawartość dyskryminuje polskie i europejskie czasopisma z większości dyscyplin nauk społecznych i humanistycznych. Wciąż wydawcy i redakcje czasopism nie będą mieli niczego do powiedzenia w całym procesie. Brakuje procedury weryfikowania decyzji o przypisaniu periodyków do dyscypliny. W kluczowej kwestii (ustalania składu zespołów ekspertów) projekt jest mocno nietransparentny i całkowicie pomija komitety naukowe PAN, które są demokratycznie wybraną reprezentacją poszczególnych dyscyplin naukowych. Dlatego mam wielką nadzieję, że przedstawiciele nauk społecznych i humanistycznych zaprotestują w sprawie tych rozwiązań – ocenia prof. Grzegorz Wierczyński, członek Komitetu Nauk Prawnych PAN. Wyjaśnia, że przyporządkowanie czasopisma do dyscypliny ma wpływ na punktację – jej obniżenie albo podwyższenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.