Za studenta na umowie zlecenia nie odprowadza się składek. Nikt nie myśli o wysokości jego emerytury ani o tym, co się stanie, gdy podczas pracy ulegnie on wypadkowi. Dzisiaj zasadom podlegania ubezpieczeniom społecznym przez osoby młode ma się przyjrzeć zespół problemowy Rady Dialogu Społecznego.

Prawdopodobieństwo poważnego wypadku w pracy jest wyższe u osób w wieku od 18 do 24 lat niż wśród starszych pracowników. Tak wynika z badań Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy. Dlatego Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi kampanię informacyjną „Legitna praca”. Wspiera ją ZUS. Jednak w Polsce młodych można wciąż legalnie zatrudniać bez ubezpieczenia wypadkowego.

Jedną z form zachęty do zatrudniania osób uczących się jest bowiem zwolnienie ich z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu zawartych z nimi umów cywilnoprawnych, jeśli te osoby nie ukończyły 26. roku życia. Prawo do zwolnienia przysługuje od momentu przyjęcia w poczet studentów do dnia, w którym uczelnia wykreśli studenta z listy lub ukończy on studia. Nie dotyczy to osób, które nie ukończyły 26 lat i mają zawartą umowę o pracę lub uczą się na studiach doktoranckich lub podyplomowych.

Jak podkreśla Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, funkcjonujące rozwiązanie zapewnia młodym ludziom dużo lepszy start w dorosłe życie, a uzyskanie dodatkowych pieniędzy daje możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Obecne zasady popierają przedstawiciele pracodawców.

– Bezrobocie wśród osób młodych jest najwyższe w populacji. Tak jest w całej Unii Europejskiej. Dlatego warto utrzymać zwolnienie z opłacania składek z tytułu zatrudnienia na styku studiów i rynku pracy. Takie preferencje ułatwiają młodym znalezienie pracy i uzyskanie wyższych dochodów – mówi dr Wojciech Nagel, przewodniczący zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych RDS.

Na sprawę inaczej patrzą przedstawiciele strony związkowej.

– NSZZ „Solidarność” od lat postuluje zniesienie wyłączenia obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne osób uczących się do 26. roku życia. Brak składki ma konsekwencje. Wysokość przyszłego świadczenia emerytalnego zależy bowiem w dużym stopniu od pieniędzy zgromadzonych we wczesnej fazie naszej aktywności zawodowej. Zwolnienia w składce nie powinny więc obejmować osób młodych – uważa Barbara Surdykowska z Solidarności. Dodaje, że zleceniobiorcy uczący się do 26. roku życia nie podlegają ubezpieczeniu chorobowemu, nawet dobrowolnemu. Nie mają więc prawa do zasiłku macierzyńskiego.

Także prawnicy zajmujący się prawem ubezpieczeń społecznych widzą potrzebę zmian.

– Jeśli student pracujący na zleceniu ulegnie wypadkowi, nie dostanie z ZUS ani odszkodowania, ani renty, a jego rodzina – renty rodzinnej. Zdarzenie nie zostanie nawet uznane za wypadek przy pracy – mówi dr Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń UW. Dodaje, że zmienił się system emerytalny.

– Wcześniej lata nieskładkowe były wliczane do emerytury jako 0,7 proc. podstawy wymiaru emerytury. Powiększały więc wysokość przyszłych świadczeń. Dziś dają jedynie gwarancję uzyskania minimalnej emerytury – mówi. Tłumaczy też, że ulga powinna być związana z zatrudnieniem na etacie. Nie powinno się zwalniać z obowiązku podlegania ubezpieczeniom, bo to dumping socjalny, ale np. redukować wysokość składki, którą musi zapłacić pracodawca. Na koncie uprawnionego powinna być jednak zapisywana pełna jej wartość.

– Ulga, inaczej niż obecnie, powinna być redukowana stopniowo wraz z wiekiem uprawnionego. Obecne zwolnienie wypycha młodych na nieoskładkowane umowy zlecenia. Zatrudnienie studenta w tej formie jest tańsze, więc nie ma co się dziwić, że przedsiębiorcy, a nawet instytucje państwowe z tego korzystają – podkreśla dr Lasocki.

Zasady zatrudniania młodych mogą być też niezgodne z konstytucją.

– Ustawodawca powinien tak skonstruować zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym, by nie miały charakteru dyskryminacyjnego. Matka przed urodzeniem dziecka i po ma prawo do szczególnej opieki państwa. Wyłączenie młodych kobiet z ubezpieczenia chorobowego, a w rezultacie z prawa do zasiłku macierzyńskiego, jest niezgodne z konstytucją. Wypłata wynoszącego 1000 zł świadczenia rodzicielskiego nie czyni zadość wymogom ustawy zasadniczej. Tak samo niezgodne z konstytucją jest wyłączenie osób młodych z ubezpieczenia wypadkowego – uważa prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. ©℗