KO: "Mały ZUS plus" dotyczy niewielkiej części przedsiębiorców. Potrzebne jest rozszerzenie programu

zus
zusShutterStock
12 grudnia 2019

Mały ZUS plus jest projektem cząstkowym, dalece niewystarczającym, który obejmie tylko niewielką część małych przedsiębiorców, góra urodziła mysz - twierdzą posłowie Koalicji Obywatelskiej. Postulują rozszerzenie tego programu.

W czwartek w Sejmie zaplanowano drugie czytanie rządowego projektu noweli m.in. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który dotyczy tzw Małego ZUS plus, czyli wprowadzenia rozwiązania, że dla najmniejszych firm, których przychód w 2019 roku zamknie się w kwocie 120 tys. zł, składki mają być liczone proporcjonalnie do dochodu i niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie. Podczas prac w sejmowych komisjach zarekomendowano opóźnienie o miesiąc, czyli do 1 lutego 2020 r. wejścia w życie tzw. Małego ZUS-u plus. Resort rozwoju szacuje, że z tzw. Małego ZUS-u plus będzie mogło skorzystać około 320 tys. najmniejszych przedsiębiorców.

Posłowie KO: Dariusz Rosati i Arkadiusz Marchewka ocenili na czwartkowym briefingu w Sejmie, że projekt jest "wysoce rozczarowujący".

"Premier Mateusz Morawiecki w swoim expose zapowiadał, że rząd przygotuje całościowy program, który miał ulżyć przedsiębiorcom jeśli chodzi o ciężary w postaci składek na ZUS. To, co zobaczyliśmy w Sejmie, jest projektem cząstkowym, dalece niewystarczającym. Można powiedzieć: +góra urodziła mysz+ (...) Przedsiębiorstwa jednoosobowe będą płaciły składkę ZUS obniżoną pod warunkiem, że roczne przychody nie będą przekraczały tej kwoty 120 tys. zł, a następnie składka ZUS będzie liczona od około połowy dochodu. Jednak to rozwiązanie obejmie tylko niewielką część przedsiębiorców, którzy prowadzą jednoosobową działalność" - powiedział Rosati.

Jak zaznaczył, nowe przepisy obejmą 300-320 tys. osób spośród 1 mln 200 tys. przedsiębiorstw jednoosobowych. "Skala tych zmian jest za mała" - stwierdził Rosati zapowiadając, że KO zgłosi poprawki. "Naszą propozycję chcemy skierować do wszystkich takich osób fizycznych, które są ubezpieczone" - zapowiedział.

Marchewka podkreślił, że na każde zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorców "należy spoglądać z uwagą". "Niestety to odpowiada bardzo małej części polskich przedsiębiorców - 75 proc. prowadzących biznes nie będzie mogła skorzystać z zaproponowanych udogodnień, 900 tys. osób będzie z nich wykluczonych" - stwierdził. Zaznaczył, że tej większości, która "nie załapie się" na rządową propozycję, składka na ZUS i NFZ wzrośnie do ponad 1440 zł, czyli o ponad 100 zł. "To naprawdę żadne udogodnienie" - dodał.

Poinformował, że KO zaproponuje, by "podstawą płacenia na ZUS nie było 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, tylko płaca minimalna, bo wtedy składka dla wszystkich byłaby o 200 zł mniejsza niż jest obecnie". Kolejna propozycja KO zakłada - powiedział poseł - że młodzi przedsiębiorcy do 25 roku życia będą zwolnieni z płacenia składek na ZUS i NFZ. Marchewka ocenił, że koszty takiej zmiany nie byłyby duże, jako że tylko 35 proc. młodych ludzi jest w ogóle aktywnych zawodowo.

Przygotowanym przez resort rozwoju projektem ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej zajmowały się komisje Polityki Społecznej i Rodziny oraz Finansów Publicznych. Według pierwotnych planów resortu ustawa miała wejść w życie 1 stycznia 2020 r., jednak w trakcie posiedzenia PiS zgłosiło poprawkę odsuwającą tę datę o miesiąc - do 1 lutego 2020 r. Wniosek ten uzasadniono harmonogramem prac Sejmu i Senatu oraz koniecznością zapewnienia odpowiedniego czasu dla prezydenta.

Według resortu rozwoju, tzw Mały ZUS plus ma obniżyć składki tym, którzy już obecnie korzystają z Małego ZUS, a jednocześnie poszerzyć grono przedsiębiorców, którzy będą mogli kwalifikować się do tej ulgi.

Wprowadzenie Małego ZUS plus jest - według resortu rozwoju - odpowiedzią na postulaty przedsiębiorców, którzy chcieli rozszerzenia obowiązującego do 1 stycznia 2019 r. tzw. Małego ZUS, czyli rozwiązania obniżającego składki na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę.

Rozwiązania zaproponowane przez Ministerstwo Rozwoju przewidują, że aby skorzystać z nowego rozwiązania w 2020 r., trzeba będzie wykazać roczny przychód za 2019 r. nie przekraczający 120 tys. zł. Oznacza to niemal dwukrotne podniesienie progu w stosunku do mijającego roku (z 63 do 120 tys. zł). W tym przypadku składki będą liczone od dochodu i będą niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie.

Projekt przewiduje, że obniżoną składkę będzie można opłacać maksymalnie przez 36 miesięcy (3 lata) w ciągu kolejnych 60 miesięcy kalendarzowych (5 lat) prowadzenia działalności. Po tym okresie z ulgi będzie można skorzystać ponownie. Według resortu, czasowe ograniczenie ulgi jest konieczne, aby płacący niższe składki przedsiębiorcy mogli uzbierać staż wymagany do emerytury.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.