Z Michałem Hochmanem rozmawia Magdalena Rigamonti
Konik jest?
Wiele koników. Cała kolekcja. Wszystkie na biegunach. Dostaję je w prezencie. I tu, w Polsce. I tam, w Stanach. Ludzie pamiętają mojego „Konika na biegunach”. Wielu kojarzy się z dobrymi czasami, tymi przed Marcem ’68.
Z Polską.
Wielu też z Ameryką, bo przecież ja od 53 lat tam mieszkam.
Stąd ma pan widok na dawne getto.