Chodzi głównie o to, że ta „chamska perspektywa” nie jest już taka świeża. Od pół roku można czytać dwie odmienne od klasycznych historie Polski: pierwsza (słabsza moim zdaniem) to „Ludowa historia Polski” Adama Leszczyńskiego, druga (lepsza) to „Bękarty pańszczyzny” Michała Rauszera. Obie były zresztą w tym miejscu przeze mnie recenzowane. Ale to nie wszystko. Jeszcze wcześniej pojawiły się choćby „Służące do wszystkiego” Joanny Kuciel-Frydryszak (2018) i „Aleja włókniarek” Marty Madejskiej (2018). Każda z tych książek ma innych bohaterów i inną metodę opowiadania, ale łączy je zmiana perspektywy. Cel, by spojrzeć na historię z perspektywy klas i grup społecznych znajdujących się w położeniu podporządkowania – często totalnego i beznadziejnego.
Kacper Pobłocki, „Chamstwo”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2021