Wiecie, co najgorszego może was spotkać w Egipcie? Nie, nie klątwa Tutanchamona, nadepnięcie na jeżowca, ugryzienie przez wielbłąda ani nawet rachunek za telefon, gdy zapomnicie o wyłączeniu roamingu. Najgorsi są nasi rodacy.
Wiem, bo w tym roku wróciłem z rodziną do Egiptu po kilku latach przerwy i momentami musieliśmy udawać Niemców albo Szwedów. Po to, by nikt nie pomyślał, że pochodzimy z kraju, w którym jak człowiek chce napić się przez słomkę, to wyciąga ją sobie z butów.
Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.