Prokuratura i UOKiK nadal wyjaśniają, czy oprogramowanie pociągów zawierało kod celowo unieruchamiający pojazdy, aby konkurencyjne firmy serwisowe nie były w stanie ich naprawić. Tymczasem doszło do następnych awarii.

Na początku lutego doszło do awarii dwóch pociągów hybrydowych w województwie zachodniopomorskim. Jak informuje serwis branżowy Nakolei.pl, należące do floty Polregio pojazdy wyprodukowała firma Newag – były użytkowane od stycznia 2021 r. Obecnie nie można uruchomić ich silników spalinowych, a na monitorach maszynistów pojawiają się komunikaty o błędach.

Spytaliśmy Polregio, czy ustalono już przyczyny awarii i czy może być ona podobna do wcześniejszych przypadków – gdy pociągi Newagu zostały unieruchomione przez komendę ukrytą w ich oprogramowaniu. Spółka kolejowa odparła jednak, że „w związku z trwającym śledztwem Centralnego Biura Antykorupcyjnego (delegatura w Szczecinie)” nie może udzielać informacji.

CBA do zamknięcia tego wydania DGP nie odpowiedziało na nasze pytania w tej sprawie. Jak jednak potwierdziliśmy w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, jeden z tych pociągów został objęty prowadzonym tam postępowaniem w sprawie awarii innych pojazdów Newagu.

Kod postojowy

O pojazdach szynowych firmy z Nowego Sącza zrobiło się głośno w grudniu ub.r., gdy zespół informatyków Dragon Sector ujawnił swoje ustalenia. Eksperci z Dragona zajęli się problemem tajemniczych awarii produkowanych przez Newag pociągów Impuls na prośbę Serwisu Pojazdów Szynowych (SPS) Mieczkowski. Zbadali ich oprogramowanie i wykryli w nim kod powodujący unieruchomienie pojazdów w określonych warunkach – np. po dłuższym postoju lub postoju w miejscach odpowiadających adresom niezależnych od Newagu firm serwisowych.

Taką firmą jest właśnie SPS Mieczkowski, gdzie trafiły na przegląd cztery impulsy zakupione w Newagu przez samorządową spółkę Koleje Dolnośląskie. SPS Mieczkowski serwisował je w wyniku przetargu na te usługi – w którym wygrał z Newagiem. Po przeglądach pociągów nie udawało się jednak z powrotem uruchomić i SPS nie mógł ustalić dlaczego.

Sprawę tajemniczych awarii początkowo prowadziła prokuratura w Nowym Sączu, ale już w grudniu ub.r. przeniesiono ją do Krakowa.

– Postępowanie jest w toku. Trwa gromadzenie materiału dowodowego – mówi rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Krakowie, prokurator Katarzyna Duda.

Jak informuje, postępowanie toczy się przez cały czas w sprawie i nikomu nie postawiono dotychczas zarzutów. – 12 lutego zabezpieczyliśmy dokumenty i nośniki informatyczne. Będą też zbierane opinie specjalistyczne – dodaje.

W tym tygodniu prokuratura ma przeprowadzić eksperyment procesowy, polegający na zgrywaniu oprogramowania z pociągu, i prowadzić dalsze przesłuchania.

– Moi klienci składali zeznania i przekazali też prokuraturze swoje materiały. Bierzemy również udział w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez UOKiK – mówi Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy, reprezentujący Dragon Sector.

Trzeba czasu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajmuje się sprawą od grudnia ub.r. Obecnie jest to postępowanie wyjaśniające.

– Zgodnie ze specyfiką tego typu postępowań żaden podmiot nie ma w nim statusu strony. Celem postępowania jest ustalenie, czy sprawa ma charakter antymonopolowy, oraz określenie kwalifikacji prawnej potencjalnego naruszenia – informuje Małgorzata Cieloch, rzeczniczka prasowa urzędu.

Jak dodaje, możliwą kwalifikacją prawną jest ewentualne naruszenie zakazu nadużywania pozycji dominującej, zarówno na gruncie prawa polskiego, jak i unijnego. UOKiK skierował kilkadziesiąt wezwań do udzielenia informacji, m.in. do: spółki Newag, producentów, nabywców i użytkowników taboru kolejowego, podmiotów świadczących usługi naprawy i serwisowania, specjalistów IT oraz producentów oprogramowania systemu sterowania pojazdem.

– Na bieżąco analizujemy napływające odpowiedzi. Zebrany materiał dowodowy będzie stanowił podstawę do podjęcia decyzji o ewentual nym wszczęciu postępowania antymonopolowego i postawieniu zarzutów naruszenia prawa ochrony konkurencji – stwierdza Małgorzata Cieloch.

Jak stwierdza Krzysztof Witek, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy, postępowania wyjaśniające UOKiK zawsze wymagają czasu, choćby ze względu na ograniczenia organizacyjne. W tym przypadku urząd musi najpierw ustalić, czy producent pociągów ma pozycję dominującą – tj. ponad 40 proc. udziału w rynku właściwym.

– Jeśli następnie UOKiK dopatrzy się nadużycia, to postępowanie administracyjne w tej sprawie może nawet przekroczyć dwóch lat. Nie sądzę, żeby trwało krócej niż rok – stwierdza Krzysztof Witek. – Teoretycznie urząd mógłby wydać wcześniej decyzję tymczasową, ale niezwykle rzadko z tego korzysta, i to raczej w sprawach konsumenckich. Myślę, że w sprawie antymonopolowej będzie jeszcze ostrożniejszy – uważa prawnik.

Jego zdaniem w odniesieniu do pociągów Newagu szybciej można się spodziewać rozstrzygnięć prokuratury. – Chociaż i prokuratura będzie potrzebowała jeszcze trochę czasu. To dosyć specyficzna sprawa, głęboko osadzona w nowych technologiach. Na pewno wymaga więc przesłuchania także specjalistów – stwierdza Krzysztof Witek.

Pozew w marcu

Od czasu ujawnienia ustaleń Dragon Sector firma Newag podkreśla, że nie wprowadzała „rozwiązań, które miałyby celowo prowadzić do awarii pojazdów lub uniemożliwiać ich serwisowanie swojej konkurencji”.

Już w grudniu zapowiadała też podjęcie kroków prawnych „w przypadku dalszego pomawiania spółki” oraz wystąpienie z pozwami wobec członków Dragon Sector i firmy SPS Mieczkowski. Dotychczas do tego nie doszło.

Łukasz Mikołajczyk, rzecznik prasowy Newagu, informuje nas, że spółka „jest w trakcie analizy oraz prac nad roszczeniami cywilnoprawnymi” z tytułu naruszenia jej dobrego imienia oraz czynów nieuczciwej konkurencji. – Ponadto przygotowywany jest pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczący roszczeń cywilnoprawnych wobec podmiotów trzecich z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich do oprogramowania. Przewidywany termin wniesienia pozwu – marzec 2024 r. – stwierdza.

Podaje też, że na skutek zawiadomienia Newagu Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie wszczęła dochodzenie w sprawie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 117 ust. 1 i art. 1181 ust. 1 i 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz art. 268a kodeksu karnego.

KWP w Krakowie potwierdza, że śledztwo prowadzi wydział do walki z przestępczością gospodarczą.

Dziś problemy z pojazdami Impuls będą tematem posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. walki z wykluczeniem transportowym.©℗

Wyniki finansowe Newagu (mln zł) / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe