Rozporządzenie w sprawie jednolitego rynku usług cyfrowych oraz zmiany dyrektywy 2000/31/WE, bo tak brzmi pełna nazwa tego aktu prawnego, zostało zaproponowane przez Komisję Europejską pod koniec 2020 r. razem z aktem o rynkach cyfrowych. Ten ostatni, który będzie stosowany od maja przyszłego roku, ma zagwarantować uczciwe warunki funkcjonowania przedsiębiorstw w sieci i wyrównać szanse słabszych podmiotów w kontaktach z dominującymi platformami cyfrowymi. Rozporządzenie o usługach cyfrowych koncentruje się natomiast na działaniach firm w obszarze moderacji i usuwania nielegalnych treści. Chodzi o działania sprzeczne z prawem na różne sposoby: od umieszczenia obrazów seksualnego wykorzystywania dzieci, przez stalking, po sprzedaż podrobionych produktów czy niedozwolone udostępnianie materiałów objętych prawem autorskim.
Najwięcej nowych obowiązków zostanie nałożonych na operatorów „bardzo dużych” platform i wyszukiwarek. Do tej grupy zakwalifikują się usługi, które średnio w miesiącu mają co najmniej 45 mln aktywnych użytkowników z Unii. Żeby Komisja mogła zidentyfikować dostawców takich usług, platformy i wyszukiwarki będą musiały raz na pół roku publikować informacje o liczbie swoich użytkowników. Właśnie tego obowiązku dotyczą przepisy, które zaczęły już obowiązywać dostawców usług. Czas na udostępnienie pierwszego zestawu danych minie 17 lutego przyszłego roku.