Poczta austriacka Österreichische Post w ramach dodatkowej działalności związanej z wydawaniem baz adresowych profilowała swych klientów także pod kątem ewentualnych sympatii politycznych. Na podstawie określonych kryteriów społeczno-demograficznych uznawała ludzi za potencjalnych wyborców danej partii. Miało to być wykorzystane do reklamy wyborczej. Wzbudziło to oburzenie jednego z klientów, który poczuł się urażony faktem, że Österreichische Post uznała go za sympatyzującego z konkretną partią polityczną. W pozwie zażądał 1000 euro odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Działanie poczty miało wywołać u niego wielkie wzburzenie i poczucie kompromitacji. Co istotne, nigdy nie udzielił operatorowi zgody na przetwarzanie danych osobowych.
Sądy obydwu instancji oddaliły pozew. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, a ten postanowił poprosić TSUE o wyjaśnienie kilku kwestii. Kluczowe w tej sprawie jest to, czy samo naruszenie przepisów RODO pozwala domagać się odszkodowania, czy też konieczne jest wykazanie konkretnej związanej z tym szkody.