Przy udzielaniu kredytów konsumenckich Everest Finanse SA pośredniczyła w zawieraniu kontraktów na tzw. leasing konsumencki zwrotny na rzecz powiązanej spółki Everest Finanse sp. z o.o. sp.k. Konsumenci dostawali przy tym do podpisania umowę leasingu na sprzęt AGD, np. lodówki, kuchenki, telewizory, smartfony, które mieli sprzedać tej drugiej spółce.
Ze skarg konsumentów wpływających do UOKiK wynika, że nikt nie wyjaśniał, na czym polega taka umowa i jakie są jej koszty. Tymczasem z tytułu leasingu pobierano bardzo wysokie opłaty razem z ratami pożyczki. Zdaniem Tomasza Chróstnego spółka Everest Finanse mogła próbować w ten sposób obejść prawo chroniące konsumentów przed wpadnięciem w pętlę zadłużenia. Chodzi o limity prowizji i innych opłat określonych w ustawie o kredycie konsumenckim. W czasie pandemii zostały one jeszcze obniżone. Od 31 marca 2020 r. do 30 czerwca 2021 r. pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego dla pożyczek trwających co najmniej 30 dni mogły wynieść maksymalnie 15 proc. plus 6 proc. za każdy rok trwania pożyczki (ale nie więcej niż 45 proc. kwoty całego kredytu).