Chodzi o naprawienie błędnej implementacji dyrektywy o usługach płatniczych (PSD2). Obecnie bowiem rodzime przepisy nakładają na banki dalej idące obowiązki dowodowe, niż przewidział to unijny prawodawca. Banki wielokrotnie apelowały o poprawienie przepisów, a ich stanowisko podzieliła nawet Komisja Nadzoru Finansowego. Czemu akurat teraz postulaty zostały wysłuchane? Najpewniej wynika to z rosnącej aktywności Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w tym obszarze. W lipcu br. organ antymonopolowy postawił pięciu bankom zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów, a wobec kolejnych prowadzi postępowania wyjaśniające.
Niektóre proponowane zmiany są jednak mocno dyskusyjne. Przykładowo dodanie do ustawy wymogu, aby autoryzacja była udzielona osobiście przez płatnika, wprowadziłoby kolejną niezgodność z dyrektywą PSD2. Zmiana wykluczyłaby możliwość udzielenia pełnomocnictwa do rachunku, a problematyczne byłoby chociażby wydawanie karty dla dziecka, podpiętej do subkonta na rachunku rodzica.