Celem projektu poselskiego jest zwiększenie bezpieczeństwa aptekarzy w związku z coraz liczniejszymi przypadkami agresji ze strony niektórych klientów. Jak informowaliśmy na łamach DGP, najwięcej takich konfliktów związanych jest z niechęcią do stosowania się przez część osób do obostrzeń sanitarnych – przede wszystkim do zasłaniania ust i nosa za pomocą maseczki ochronnej. Zdarzają się też rabunki w aptekach, jako że posiadają one na stanie leki narkotyczne czy psychotropowe. Z ochrony, która miałaby być przyznana farmaceutom, korzystają obecnie m.in. lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki czy położne.
W stanowisku RM czytamy, że zaproponowana w projekcie ochrona farmaceutów wykonujących wszelkie czynności zawodowe jest nieuzasadniona. Formalnie rzecz biorąc, obejmowałaby bowiem wykonywanie pracy nie tylko w aptece ogólnodostępnej, lecz także zakładowej czy szpitalnej – gdzie, co do zasady, nie ma bezpośredniego kontaktu farmaceuty z pacjentami.