Złożył pan rezygnację z funkcji rzecznika finansowego po to, by objąć tekę wiceministra rozwoju. Ma pan odpowiadać za nadzór nad jednostkami podległymi, innowacjami i politykami przemysłowymi oraz sprawami europejskimi. Skąd ta decyzja?
Zgodziłem się przyjąć nominację na wiceministra rozwoju i technologii ze względu na wyzwania, które stoją w obecnym, szczególnym czasie przed polską gospodarką. Moje doświadczenie w administracji rządowej związane jest m.in. z Ministerstwem Finansów, gdzie - do 2016 r. - byłem dyrektorem departamentu prawnego i odpowiadałem m.in. za koordynację legislacji. Uczestniczyłem wówczas w pracach nad zmianą prawa podatkowego, byłem przewodniczącym Rady ds. Przeciwdziałaniu Unikania Opodatkowania, a następnie członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego. W MF miałem okazję współpracować z obecnym ministrem rozwoju i technologii, wówczas wiceministrem finansów Piotrem Nowakiem. Następnie - w Prokuratorii Generalnej RP - zajmowałem się zagadnieniami z obszaru prawa europejskiego i międzynarodowego, a także zagadnieniami dotyczącymi inwestycji zagranicznych. Świat zmaga się ze skutkami COVID-19. Niosą one też wiele konsekwencji dla naszej gospodarki, międzynarodowego ładu, współpracy gospodarczej.