Skargę złożyła obywatelka Austrii Brigitte A., która otrzymała list od polskiego producenta okuć okiennych. Skontaktował się z nią, gdyż wcześniej kupiła okna, a po czasie okazało się, że część z nich może mieć wadliwe zamknięcia. Austriaczkę zaniepokoiło to, że kontaktuje się wytwórca okuć, a nie okien, nie informując na dodatek, w jaki sposób pozyskał dane. Dlatego też złożyła skargę do Die Datenschutzbehörde, austriackiego organu ochrony danych. Ten w swej decyzji stwierdził naruszenie obowiązku informacyjnego i nakazał dopełnienie go wobec skarżącej. Jednocześnie z decyzji płyną też dalej idące wnioski, które powinni sobie wziąć do serca polscy przedsiębiorcy prowadzący strony internetowe w językach innych niż polski.
– W decyzji organ odwołał się do art. 3 ust. 2 RODO, stwierdzając, że „ze względu na nieodłączną w RODO zasadę lokalizacji rynkowej należy przyjąć, że informacje i zawiadomienia muszą być co do zasady tłumaczone na języki tych państw, w których przedsiębiorca oferuje dane usługi, z uwzględnieniem obywatelstwa lub miejsca zamieszkania osoby, której dane dotyczą” – zwraca uwagę Tomasz Borys, ekspert zajmujący się ochroną danych osobowych.