Uwagi do projektu Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii zbiera do 22 kwietnia. Jak przypominają Katarzyna Żółcińska, senior associate w CRIDO Legal, i Mateusz Baran, partner w CRIDO Legal, w komentarzu dla DGP, fundacja rodzinna to nowa instytucja, nieznana wcześniej prawu polskiemu, której głównym celem jest ochrona przed rozproszeniem majątku zgromadzonego przez nestora oraz zabezpieczenie interesów rodziny. Ich pierwsze zastrzeżenie wobec projektu budzi to, że wkład wniesiony do fundacji rodzinnej ma wynosić minimum 100 tys. zł. Eksperci CRIDO Legal uważają, że próg ten powinien być istotnie wyższy. Argumentują, że fundacja bazować będzie na majątku do niej wniesionym (i ewentualnych przychodach z niego) i niewielki majątek może skutkować szybkim wysypem niewypłacalności takich podmiotów. – Rozumiemy, że celem jest, by fundacje były szeroko dostępne, niemniej np. poziom ok. 500 tys. zł czy 1 mln zł nie powinien istotnie ograniczyć kręgu adresatów, a jest w stanie zapobiec masowemu powstawaniu niewielkich, niewystarczająco dokapitalizowanych podmiotów, które nie będą w stanie utrzymać się na dłuższą metę. Powstanie dużej liczby słabych podmiotów może negatywnie przełożyć się na ocenę funkcjonowania fundacji rodzinnej w opinii publicznej – uważają prawnicy.
Problem z zachowkiem…