O skierowaniu pytania prejudycjalnego Sąd Najwyższy poinformował w poniedziałek na swojej stronie internetowej.

Pytanie dotyczy tego, czy przepis unijnej dyrektywy z 2004 r. dotyczącej egzekwowania praw własności intelektualnej należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on przyjęciu wykładni przepisu krajowego. Zgodnie z nim środek ochronny w postaci zniszczenia towarów odnosi się wyłącznie do towarów bezprawnie wytworzonych lub bezprawnie oznaczonych, a nie może być stosowany w odniesieniu do towarów bezprawnie wprowadzonych do obrotu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego, co do których nie można stwierdzić, aby zostały bezprawnie wytworzone lub bezprawnie oznaczone.

Chodzi o sytuację, w której spółka prawa handlowego z siedzibą w Genewie wystąpiła przeciwko polskiemu przedsiębiorcy z roszczeniami wynikającymi z ochrony unijnego znaku towarowego. Powództwo obejmowało tzw. roszczenia zakazowe i publikacyjne, a także żądanie zniszczenia określonych towarów. Sądy uwzględniły powództwo w zasadzie w całości.

Reklama

Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił przepis Prawa własności przemysłowej z 2000 r. Sądy zastosowały jednak prounijną wykładnię tej normy, uwzględniając odpowiedni przepis dyrektywy, oraz orzekły m.in. o nakazaniu zniszczenia określonych towarów, chociaż bezsporne było, że nie stanowiły one towarów bezprawnie wytworzonych lub bezprawnie oznaczonych w rozumieniu tego przepisu.

"Zgodnie z tym przepisem (art. 10 ust. 1 dyrektywy 2004/48/WE - PAP) państwa członkowskie zapewniają, bez uszczerbku dla wszelkich odszkodowań należnych właścicielowi praw z tytułu naruszenia i bez żadnego rodzaju rekompensaty, że właściwe organy sądowe mogą na żądanie wnioskodawcy zarządzać podejmowanie właściwych środków w odniesieniu do towarów, co do których stwierdzono naruszanie prawa własności intelektualnej, a we właściwych przypadkach również w odniesieniu do materiałów i narzędzi użytych do tworzenia lub wytwarzania tych towarów. Środki takie obejmują: a) wycofanie z handlu; b) definitywne usunięcie z handlu; lub c) zniszczenie" - czytamy w informacji zamieszczonej na stronie SN.

SN zwrócił przy tym uwagę, że w przepisie posłużono się ogólną formułą "naruszania prawa własności intelektualnej" o szerszym zakresie niż pojęcie "towarów bezprawnie wytworzonych lub bezprawnie oznaczonych" zawarte w przepisie krajowym. Jak wskazano, dyrektywa miała zapewnić "minimalny zakres ochrony", a więc powstała potrzeba ustalenia wzajemnej relacji pomiędzy przepisami unijnymi a krajowymi.