Reklama
Jeżeli ustawa z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 797; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 875) nie będzie zmieniona, to od 1 stycznia 2021 r. wpis przedsiębiorcy do elektronicznej Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami okaże się bezwzględnie potrzebny. Jego brak wiązać się może wręcz z koniecznością zaprzestania działalności gospodarczej. Bez dostępu do bazy nie jest bowiem możliwe prowadzenie ewidencji odpadów w wersji elektronicznej (czyli online), obecna forma papierowa zaś będzie już wykluczona. Działanie bez wpisu skutkować może z kolei surowymi karami. [ramka]
Jakie sankcje grożą zobowiązanym do uzyskania wpisu za działanie niezgodne z przepisami
5000 zł – 1 000 000 zł – za prowadzenie działalności gospodarczej bez wymaganego wpisu do rejestru
wykreślenie z rejestru – za złożenie wniosku niezgodnego ze stanem faktycznym
5000 zł – 1 000 000 zł – za nieumieszczanie numeru rejestrowego na dokumentach związanych z prowadzoną działalnością objętą wpisem
2000 zł – 10 000 zł ‒ za transport odpadów bez wpisu
kara aresztu albo grzywny – za gospodarowanie odpadami niezgodne z informacjami zgłoszonymi do rejestru
kara aresztu albo grzywny – za brak wniosku o wpis do rejestru lub jego zmianę ©℗
Pierwotnie obowiązek elektronicznego prowadzenia dokumentacji miał być wprowadzony 1 stycznia 2020 r. Jednak najpierw zatkały się urzędy marszałkowskie (to za ich pośrednictwem przedsiębiorcy dokonują wpisu do bazy), bo napłynęła do nich olbrzymia liczba wniosków. Dlatego ustawodawca przesunął wprowadzenie ewidencji za pośrednictwem bazy do końca czerwca 2020 r. Po wybuchu epidemii, w związku z problemami w działalnością urzędów, termin ponownie wydłużono, tym razem do końca grudnia 2020 r.
Jak odpowiedział na nasze pytanie resort klimatu, kolejne przesunięcie terminu na razie nie jest przewidywane. [stanowisko]
Stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska z 18 listopada 2020 r.
Obecnie w urzędach marszałkowskich na bieżąco rozpatrywane są elektroniczne wnioski o wpis do Rejestru-BDO, a w niewielkiej części z nich procedowane są również wnioski złożone w formie papierowej przed 1 stycznia 2020 r. Z informacji przekazanych przez marszałków do rozpatrzenia w formie papierowej w większości pozostały te, które oczekują na uzupełnienie braków formalnych przez przedsiębiorców.
Ze względu na ogłoszony w bieżącym roku stan epidemii dopuszczono przepisami ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 na prowadzenie ewidencji w formie papierowej do 31 grudnia 2020 r., o ile przekazujący odpady wystawi kartę przekazania odpadów (KPO) lub kartę przekazania odpadów komunalnych (KPOK) w tej formie. Ponadto do końca bieżącego roku umożliwiono prowadzenie ewidencji odpadów w formie papierowej podmiotom zobowiązanym do wpisu w Rejestrze-BDO do momentu jego uzyskania. Kolejne przesunięcie terminu wymagałoby zmian legislacyjnych, które w tym zakresie w najbliższym czasie nie są planowane.

Jest coraz lepiej

Na forach internetowych dla przedsiębiorców pojawiają się jednak pytania: co dalej, skoro ktoś wciąż nie uzyskał wpisu, mimo że złożył wniosek wiele miesięcy temu. Wprawdzie resort klimatu i środowiska twierdzi, że większość urzędów prowadzi już rejestrację na bieżąco i uporała się z ubiegłorocznymi zaległościami, ale przyznaje, że niektóre urzędy załatwiają jeszcze sprawy, które wpłynęły pod sam koniec 2019 r. O problem zapytaliśmy kilka urzędów marszałkowskich, ale odpowiedziały nam tylko dwa: śląski i mazowiecki. – Urząd uporał się już z wnioskami składanymi elektronicznie, wnioski papierowe złożone w 2019 r. spełniające wymogi formalne zostały przetworzone, a podmioty je składające zostały zarejestrowane w systemie – deklaruje Marta Milewska, rzecznik prasowy mazowieckiego UM. Wyjaśnia, że pozostały jedynie wnioski papierowe z 2019 r. mające braki formalne, zawierające nieprawidłowości. – Jest ich ok. 2500, codziennie przygotowywane są wezwania o ich uzupełnienie – mówi. Dodaje też, że w październiku i listopadzie wezwania o uzupełnienie braków uniemożliwiających rejestrację zostały skierowane do ok. 2 tys. podmiotów. W urzędzie śląskim jest jeszcze lepiej. Tam wszyscy, którzy złożyli wnioski, mają już wpis, a na 20 listopada w rejestrze figuruje 60 937 podmiotów z terenu tego województwa. Jak mówi Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, jeśli podczas weryfikacji stwierdzono, że podmiot nie podlega obowiązkowi uzyskania numeru rejestrowego BDO, to złożone wnioski były wycofywane lub pozostawiane bez rozpatrzenia. Takich było aż 20 proc.

Zdążą, nie zdążą

Jak jednak usłyszeliśmy w firmach obsługujących przedsiębiorców w zakresie ewidencji odpadów, w niektórych urzędach marszałkowskich może być gorzej. Dlatego część ekspertów nie wyklucza, że w ostatniej chwili do kolejnego przesunięcia terminu jednak dojdzie. Ale zaznaczają, że lepiej na to nie liczyć i złożyć elektroniczny wniosek jak najszybciej, zwłaszcza że urząd marszałkowski ma 30 dni na dokonanie wpisu i to pod warunkiem, że składany wniosek jest kompletny i bezbłędny.
Kto chce w przyszłym roku bez przeszkód prowadzić związaną z odpadami działalność, powinien złożyć wniosek o wpis do BDO jak najszybciej. Zwłaszcza że są problemy z działalnością bazy. Najczęstsze z zalogowaniem, utraconym hasłem, przypisaniem konta do podmiotu. – Ponadto nie wszystkie funkcje działają jak powinny, co często skutkuje błędnymi danymi wpisanymi do systemu bądź brakiem możliwości dołączenia dokumentów wymaganych ustawą o odpadach – mówi Marta Milewska. Zbyt często zdarzają się też problemy techniczne: przypadki „zablokowania” wniosków w systemie w taki sposób, że nie są dostępne ani do edycji, ani do zatwierdzenia. Taka usterka wymaga interwencji pomocy technicznej BDO, co zabiera kilka cennych dni.

Jak to zrobić

– Obecnie wnioski należy składać wyłącznie w formie elektronicznej za pośrednictwem platformy BDO – mówi Sławomir Gruszka. – Są rozpatrywane na bieżąco, bez problemu dotrzymujemy ustawowego terminu do 30 dni od daty złożenia wniosku ‒ przekonuje przedstawiciel urzędu. W sytuacjach, gdy podmiotowi zależy na szybkim nadaniu numeru rejestrowego, po kontakcie telefonicznym lub e-mailowym z odpowiedzialnym pracownikiem numer rejestrowy nadawany jest niezwłocznie, o ile wniosek wypełniony jest prawidłowo i spełnia wymagania formalne. – Prosimy jednak, aby podmioty zobowiązane do posiadania numeru rejestrowego BDO możliwie szybko złożyły wnioski, bez odkładania tego obowiązku na ostatnie dni grudnia – apeluje Sławomir Gruszka.

Złożenie wniosku chroni przed karą

Wystąpienie z wnioskiem o wpis do rejestru BDO do końca 2020 r. chroni przed karą za prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu do rejestru, co wynika z art. 236b ust. 3 ustawy o odpadach dodanego przepisami antycovidowymi. Przypomina o tym Joanna Wilczyńska, ekspert spółki Atmoterm SA, zajmującej się doradztwem w zakresie ochrony środowiska. – Dotyczy to nie tylko tych, którzy wystąpili o wpis ustawowym terminie, ale i tych, którzy zrobili to np. dopiero w 2020 r. – dodaje Joanna Wilczyńska. Przypomnijmy, że o wpis należało obowiązkowo wystąpić do 24 lipca 2018 r. zgodnie z art. 234 ust. 1 ustawy o odpadach i w tym przypadku przesunięcia ustawowego nie było.

Danych archiwalnych przenosić nie trzeba

Ponieważ termin na wpis do BDO był kilkakrotnie przesuwany, to samo dotyczyło wprowadzania do bazy danych z papierowych kart ewidencji odpadów wydanych w 2020 r. Najpierw był to 1 stycznia 2020 r., potem 31 stycznia 2021 r., a obecnie w ogóle nie ma granicznej daty. Ułatwienie w tym zakresie dla zajmujących się odpadami parlament wprowadził majową nowelizacją specustawy o COVID-19 (Dz.U. z 2020 r. poz. 875). Uchylony został art. 236a ust. 3 ustawy o odpadach, który dotyczył obowiązku wprowadzenia do BDO dokumentów ewidencji odpadów sporządzonych w formie papierowej. To zaś znaczy, że tradycyjnie wypełnianych dokumentów w ogóle nie trzeba przenosić do bazy. Wystarczy, że przedsiębiorca za 2020 r. prowadzi ewidencję papierową.