statystyki

Bez wojny na Ukrainie nie ma Putina

autor: Zbigniew Parafianowicz03.09.2016, 08:30; Aktualizacja: 05.09.2016, 14:09
To, co dziś robi Putin, jest próbą wywrócenia stolika przed Hanghzou.

To, co dziś robi Putin, jest próbą wywrócenia stolika przed Hanghzou.źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Jochen Eckel

Wzrost napięcia wokół Ukrainy to taktyka wymuszania na przeciwniku ustępstw w systemie, w którym władza legitymizowana jest poprzez wojnę.

Trazymach z Chalcedonu w „Państwie” Platona jest porównywany do zwierzęcia. Jego żywiołem jest walka. A głównym celem pozbawione moralnego wymiaru dążenie do zdobycia przewagi nad przeciwnikiem. Dla Trazymacha ważne jest to, co korzystne dla silniejszego. Prawa wyrażają interes tego, kto ma władzę. Obowiązują rządzonych, a nie rządzących. Sankcją, która pomaga władzy egzekwować prawo i swoje interesy, jest naga siła. Częściej groźba jej użycia. „Sprawiedliwość polega na tym, iż się czyni to, co mocniejszemu korzyści przynosi” – czytamy u Platona, który przytacza słowa Trazymacha.

Były doradca trzech republikańskich prezydentów – Reagana, Busha seniora i Busha juniora – Peter Wehner na łamach „New York Timesa” w roli współczesnego Trazymacha obsadził Władimira Putina. Rosyjski prezydent niemal w pełni oddaje naturę greckiego sofisty. Łamiąc porządek prawny, który zakładał nienaruszalność granic państwowych – na nowo ustalił, czym jest w jego mniemaniu sprawiedliwość. Wypowiadając zachodniemu światu wojnę, zdecydował, że właśnie w ten sposób będzie legitymizował swoją władzę. Nie poprzez względną stabilność państwa, którą przez lata zapewniały wpływy z surowców energetycznych, lecz poprzez konflikt. Niczym Trazymach odrzuca inne źródła legitymizacji. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Jak komentuje tekst Wehnera, na stronach ośrodka analitycznego Center for European Policy Analysis, Edward Lucas – kluczowe w putinizmie jest „kto, kogo”, a „kompromisy i obietnice są jedynie potrzebą chwili”. Jak dodaje Lucas, system ten ma jednak poważną słabość. Funkcjonuje dobrze tylko wtedy, gdy sprawy idą w odpowiednim kierunku. Gdy interesy silnego gracza są realizowane. Oderwanie od zasad powoduje, że w razie porażki rządzący nie może liczyć na lojalność ekipy. Dla sąsiadów Rosji – szczególnie dla Ukrainy – to zła wiadomość. Jeśli założymy, że porównanie Wehnera jest słuszne, a Putin zbudował system Trazymacha, każda metoda jest dopuszczalna, by skutecznie osiągać założone cele. Łącznie z wojną na znacznie większą skalę niż hybrydowa rozgrywka z Europą, aneksja Krymu czy poparcie dla budowy parapaństw w Donbasie.

Szantaż


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (4)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie