Brexit: Równowaga ponad wszystko

autor: Andrzej Krajewski01.07.2016, 07:08; Aktualizacja: 01.07.2016, 08:06
Londyn: Pałac Westminsterski

Więc jeśli nastąpi wyjście Wielkiej Brytanii z Unii, a następnie rozpad Zjednoczonego Królestwa, wówczas strategicznym celem Anglii stanie się zapobieżenie przekształceniu Europy w państwo z jednym ośrodkiem decyzyjnym.źródło: ShutterStock

Gdy na Wyspach minie szok, Londyn rzuci wyzwanie UE. I nie będzie miał innego wyjścia, jak powrót do strategii wykrwawiania kolejnych superpaństw chcących zdominować Europę. Upokorzyć, ukarać i pozostawić na obrzeżu europejskiego superpaństwa. Tak w skrócie można odczytać zamysły wobec Wielkiej Brytanii, jakie mają wpływowi zwolennicy dalszej szybkiej unijnej integracji. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker tuż po ogłoszeniu wyników referendum zaczął domagać się od brytyjskiego rządu, by ten od razu rozpoczął negocjacje o wyjściu z Unii.

Należy pamiętać, że jeśli Londyn nie wystąpi z wnioskiem, to według obowiązujących traktatów może nie wychodzić tak długo, jak żywnie mu się to będzie podobać. Co daje czas na zażegnanie kryzysu wywołanego Brexitem.

Na razie nie widać, by ktokolwiek miał ochotę skorzystać z tego czasu. Za to ministrowie spraw zagranicznych Niemiec oraz Francji zaskoczyli wszystkich radykalnymi propozycjami. „Nasze państwa dzielą wspólne przeznaczenie i wspólny zestaw wartości, które dają podstawę do jeszcze bliższej unii między naszymi obywatelami. Będziemy więc dążyć do politycznej unii w Europie i zaprosimy kolejnych Europejczyków do udziału w tym przedsięwzięciu” – ogłosili Frank-Walter Steinmeier i Jean-Marc Ayrault. Brexit jest wydarzeniem ułatwiającym wcielanie tego planu w życie – oczywiście po wcześniejszym wypchnięciu Zjednoczonego Królestwa poza UE. A jeśli przy okazji pognębi się Brytyjczyków i, być może, doprowadzi do rozpadu ich państwa, to każdy europejski rząd dwa razy się zastanowi, nim zada swoim obywatelem w referendum pytanie, czy chcą opuszczenia Unii.

Jednak eurokraci nie biorą pod uwagę jednego – gdy na Wyspach minie szok, Londyn rzuci wyzwanie Wspólnocie. I nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko powrót do sprawdzającej się przez 300 lat strategii osaczania i wykrwawiania kolejnych superpaństw chcących zdominować Europę.

I czego by nie mówić o Anglikach – za każdym razem okazywali się skuteczni.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie