Informację taką przekazał w środę PAP rzecznik Kurii Metropolitalnej w Poznaniu ks. Maciej Szczepaniak. W 2002 roku dziennik "Rzeczpospolita" podał, że abp Paetz molestował seksualnie kleryków i księży. Ówczesny metropolita poznański ustąpił ze stanowiska, nigdy nie potwierdził stawianych mu zarzutów.

Jak podał w środę ks. Szczepaniak, w przeznaczonym dla abp. Paetza liście napisano, że pojawiające się w mediach informacje dotyczące jego uczestnictwa w oficjalnych uroczystościach 1050. rocznicy chrztu Polski, „tworzą dla Kościoła w Polsce i dla Stolicy Apostolskiej nową sytuację niepotrzebnego i szkodliwego zamieszania”. Nuncjusz apostolski przypomniał abp. Paetzowi dyspozycję, jaką otrzymał trzy lata temu, żeby powstrzymywał się od udziału w publicznych uroczystościach.

Rzecznik dodał, że Stolica Apostolska nie widzi możliwości uczestnictwa abp. Juliusza Paetza w jubileuszowych uroczystościach kościelnych z udziałem legata papieskiego. Zdaniem nuncjatury decyzję tę należy traktować jako normę także na przyszłość, zwłaszcza w perspektywie Światowych Dni Młodzieży. „Ojciec Święty zdecydowanie ponawia zaproszenie do życia w odosobnieniu, w postawie skruchy i modlitwy” – napisał abp. Celestino Migliore.

W 2002 roku dziennik "Rzeczpospolita" w tekście "Grzech w Pałacu Arcybiskupim" podał, że abp Paetz molestował seksualnie kleryków i księży. Według dziennika, o skłonnościach homoseksualnych hierarchy wiadomo było wtedy od co najmniej dwóch lat. Metropolita ustąpił ze stanowiska, ale pozostał w Poznaniu jako biskup senior. Nigdy nie potwierdził stawianych mu zarzutów. Żaden z rzekomo pokrzywdzonych kleryków nie złożył zawiadomienia w sprawie molestowania, więc sprawa nie była badana też przez prokuraturę.