statystyki

Stłuczki zamiast wypadków, zabici w roli samobójców. Policyjne sztuczki poprawiają statystyki

autor: Tomasz Żółciak25.11.2015, 06:59; Aktualizacja: 25.11.2015, 07:54
Policja

Stwierdza się, że pieszy rzucił się pod auto, i już nie ma wypadkuźródło: ShutterStock

Gdyby wierzyć statystykom, mamy zadziwiająco mało osób rannych w wypadkach drogowych przy sporej liczbie ofiar śmiertelnych. A z informacji w systemie wynika, że do zdarzeń dochodzi czasem tam, gdzie nie ma jezdni

Na takie praktyki naszych funkcjonariuszy wskazuje w najnowszym opracowaniu Bank Światowy. Analiza jednoznacznie kwestionuje jakość danych w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK). Efekt? Niedoszacowanie liczby rannych i zbyt optymistyczny obraz tego, co się dzieje na polskich drogach.

To nie pierwsza taka sytuacja. Również w ubiegłym roku ukazała się publikacja Banku Światowego i Instytutu Zdrowia Uniwersytetu w Waszyngtonie stawiająca oficjalne informacje od policji pod dużym znakiem zapytania. Zawierała ona szacunkowe dane dotyczące liczby wypadków na świecie. Przyjęto zróżnicowaną metodologię – zamiast opierać się tylko na policji, wzięto pod uwagę m.in. dane szpitali, rejestry pogrzebowe, badania gospodarstw domowych i inne państwowe rejestry. Konkluzje również nie były korzystne dla policji. W przypadku Polski oszacowano, że w 2010 r. liczba ofiar śmiertelnych na naszych drogach wyniosła od 4590 do 7152, a rannych – ponad 391 tys. Tymczasem nasze policyjne dane mówią o 3907 ofiarach śmiertelnych i ponad 46,1 tys. rannych. – Liczba zabitych byłaby według Banku Światowego większa nawet o 83 proc., niż wynika to z oficjalnych statystyk, natomiast liczba rannych o 748 proc. – zwraca uwagę Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych „Alter Ego”.

Policja zapewnia, że dochowuje staranności w raportowaniu danych. – Problem dotyczący rozbieżności w liczbie rannych może wynikać z braku jednolitej definicji w UE i na świecie, co uniemożliwia rzetelne i obiektywne ich zestawienia – odpiera zarzuty insp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Skutki zdarzeń drogowych w 2014 r.

Skutki zdarzeń drogowych w 2014 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • zdziwiony ?(2015-11-25 08:31) Zgłoś naruszenie 20

    A usiłowanie włamania do domku jednorodzinnego mojego znajomego (złodziej spłoszony przez właściciela), policja zakwalifikowała jako uszkodzenie mienia poniżej 250 zł. Takich kwiatków jest pełno. Kto wreszcie zrobi porządek z policyjną statystyką ?

    Odpowiedz
  • Zaniżanie statystyk......(2015-11-25 09:14) Zgłoś naruszenie 00

    By ciąć Budżet Policji...

    Bo wg. Polityków...Policja to ZOMO, a Oni Politycy ciągle owo ZOMO pamiętają i dokonują słabiania Policji.
    Przecież te zaniżanie statystyk jest na pewno na polecenie MSW...

    Zagrożenia rosną. Pojawiają się nowe takie jak terroryzm i napływ całej masy imigrantów ale kogo to obchodzi. Nikt nie myśli o wspieraniu służb tylko o ich cięciu i kontroli politycznej...

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2015-11-25 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    W okresie Prawdziwej (pierwszej) Solidarności przetoczyły się przez kraj krytyczne informacje na temat naginania prwa i działań milicji pod kątem realizacji planu (bo wszystko było planowane przez władze centralne, nawet przestępstwa).
    Z informacji jakie pojawiają się tu i ówdzie nabieram przekonania, że poza teatralnymi zmianami nazw (milicja - policja) przez 35 lat niewiele się zmieniło. Nadal najważniejszy jest PLAN.
    Może trochę przesadzam, zmieniło się: ci którzy krytykowali teraz piastują najwyższe stanowiska państwowe...
    I układają plan.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie