To pierwszy element centralnych uroczystości. Prezydent o 9:00 będzie uczestniczył w mszy za ojczyznę. Potem zaplanowano składanie wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza oraz przed drugim w stolicy pomnikiem marszałka, usytuowanym na skraju placu jego imienia.

Punktem kulminacyjnym dzisiejszych obchodów będzie uroczystość w południe przed Belwederem i towarzysząca temu defilada wojskowa. 

W przeddzień święta Wojska Polskiego kierownictwo MON i najwyżsi dowódcy wojskowi oddali cześć poległym w wojnie polsko - bolszewickiej i w Bitwie Warszawskiej z 1920 roku.

Wicepremier i Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak powiedział rozpoczynając uroczystość, że patrząc w teraźniejszość i w przyszłość nie możemy zapominać o Bitwie Warszawskiej, która ocaliła naszą świeżo odzyskaną niepodległość i zmieniła losy Europy i Świata. "Pochylmy czoła przed bohaterami tej wojny, naszymi przodkami" - powiedział szef MON-u. Dodał, że z wydarzeń 1920 roku płynie nauka, że w sprawach bezpieczeństwa i obrony Rzeczypospolitej Polacy powinni być zjednoczeni, że to nie jest pole do walk i swarów. "Właśnie w 1920 roku wszystkie partie polityczne, wszyscy gorący adwersarze stanęli razem, aby bronić ojczyzny" - przypomniał Tomasz Siemoniak. Następnie odczytano apel pamięci po którym strzelcy oddali trzy salwy honorowe.

Przy grobach poległych żołnierze, harcerze oraz strzelcy zapalili znicze, a przed znajdującym się na cmentarzu pomnikiem "Poległym w 1920 r." złożono wieńce.