Inspekcją pracy nie rządzi statystyka, tylko realne problemy na rynku pracy, którym ma ona przeciwdziałać - wyjaśnia Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy. - Potrzebna jest wizja tego, jak zatrudnienie w Polsce ma funkcjonować, a przy tym wyznaczenie celu, do którego chcemy zmierzać. Wtedy możliwe będzie określenie, jakie rozwiązania i przepisy trzeba wprowadzić.
Jednym z głównych tematów trwającej już kampanii wyborczej jest przeciwdziałanie patologiom na rynku pracy, czyli np. nadużywaniu umów cywilnoprawnych. Jednym z pomysłów jest zupełne zlikwidowanie możliwości zatrudnienia na takich kontraktach. Jak ocenia to PIP?
Moim zdaniem dotykamy kwestii systemowych. Żeby w ogóle móc skutecznie przeciwdziałać nadużyciom, trzeba zdiagnozować stan prawny i faktyczny. Żonglowanie postulatami, np. likwidacją umów cywilnoprawnych, nie ma racji bytu. Inspekcja sygnalizuje problemy w tym zakresie już od lat 90., gdy po zmianie ustrojowej pojawiło się wiele nowych form przedsiębiorczości i podstaw zatrudnienia. Już wtedy proponowaliśmy, aby w k.p. zawarte było domniemanie istnienia stosunku pracy, jeśli jest ona świadczona w warunkach określonych w kodeksie. Tak się nie stało i dziś kontrakty cywilnoprawne są zawierane bardzo często.