Już teraz we Lwowie można spotkać grupy polskich turystów. Większość z nich jest zadowolona, że zdecydowała się na przyjazd na zachód Ukrainy. W rozmowie z reporterem Polskiego Radia podkreślali, że nie odczuwa się tam atmosfery wojny, która trwa 1500 kilometrów dalej na wschód.

Przewodniczka polskich grup Katarzyna Łoza podkreśla, że wielu miejscowych Polaków utrzymywało się z obsługi wycieczek z Polski. Przyjazd do Lwowa jest więc też sposobem wsparcia polskiej mniejszości. W zeszłym roku do miasta przyjeżdżało bardzo mało Polaków, teraz sytuacja jest lepsza.

W 2014 roku Lwów, według oficjalnych statystyk, odwiedziło milion siedemset tysięcy turystów. Władze i lwowianie liczą, że w tym roku ta liczba nie będzie mniejsza.