statystyki

Tandeta albo wojna: Jak fundamentem naszej tożsamości stał się chłam

autor: Rafał Drzewiecki16.05.2015, 13:00
Tandeta stała się kołem zamachowym rozwoju ponowoczesnego społeczeństwa.

Tandeta stała się kołem zamachowym rozwoju ponowoczesnego społeczeństwa.źródło: ShutterStock

Wartości, piękno, sztukę odłożyliśmy do muzeum. Dziś fundamentem naszej tożsamości stał się chłam. Prowizorka i marnota – towarów, usług i uczuć. Tak jest łatwiej, przyjemniej, bez wysiłku.

Jeśli cofnąć się do czasów Brytyjczyków, to widzieliśmy, że angielskie czy europejskie towary były dobrej jakości, że towary indyjskie im nie dorównują. Wydaje mi się, że ludzie z pokolenia mojego ojca musieli być bardzo silni psychicznie czy intelektualnie, by nie upaść na duchu wśród tej całej indyjskiej tandety” – książka „Indie. Miliony zbuntowanych”, z której pochodzi ten cytat, brytyjskiego laureata literackiej nagrody Nobla Vidiadhara Surajprasada Naipaula, jest próbą ukazania skutków zderzenia dwóch cywilizacji – zmian w społeczeństwie Wschodu, która się dokonała po inwazji zachodnich wzorców. Walki zachowawczej tradycji z nęcącą współczesnością, obiecującą świat łatwiejszy do życia, o wyższym komforcie, lepszej jakości. Wschodnia manufaktura, choć stała za nią wartość pracy człowieka, przegrała z rewolucją przemysłową – masową produkcją dóbr, w czasach kolonialnych rzeczywiście trwalszych, o większej użyteczności. Jednak ten olbrzymi, niekończący się popyt na zachodnią wersję nowoczesności szybko ją zdegenerował. Głód posiadania, przy stosunkowo niskim koszcie jego zaspokojenia, wywołał ogólnospołeczne uzależnienie – jak w podrzędnych dzielnicach wielkich miast, gdzie handlarze narkotyków, chcąc opanować kolejny lokalny rynek, rozdają początkowo działki za darmo, stwarzając nieznaną dotąd miejscowym potrzebę. W świecie niepohamowanego konsumpcjonizmu jakość i funkcjonalność produktu zastąpiła potrzeba uznania. A ta nie wymaga już długotrwałej użyteczności, wszak za chwilę pojawi się coś nowego, co trzeba mieć, by być. Jakość nie ma więc znaczenia, byle wytrwała do kolejnej odsłony „nowego”.

Wszystko się psuje

Historia zatoczyła koło i dziś tandeta, nie tylko indyjska, chińska czy tajwańska, lecz także wytwarzana w najbardziej rozwiniętych państwach, stała się kołem zamachowym rozwoju ponowoczesnego społeczeństwa. Barachło przestało być symbolem gorszego świata. Tandeta jest dziś narkotykiem, który pozwala milionom konsumentów poczuć się lepiej przy każdym zakupie. Bohomaz jest wyrazem wolności artystycznej, bubel, byle był w najnowszej wersji, to tania, łatwo dostępna recepta na upragnione uznanie, a prowizorka zaspokaja imperatyw ciągłej zmiany.

A tych, którzy jakimś cudem nie ulegli mirażowi konsumpcjonizmu, którzy wciąż tkwią w przeszłości, do zakupów zmuszają producenci, wytwarzając towary, które szybko ulegają awariom, a ich naprawa jest nieopłacalna. Niemieccy naukowcy z Öko-Institut we Freiburgu i uniwersytetu w Bonn ogłosili właśnie wstępne wyniki wciąż jeszcze nieukończonych badań, z których wynika, że w ciągu ostatnich 10 lat trzykrotnie wzrosła liczba urządzeń, które psują się już po pięciu latach, choć ich potencjalna żywotność miała sięgnąć lat kilkunastu. Eksperci ustalili np., że jeszcze w 2004 r. 70 proc. działających notebooków było wymienianych z powodu technologicznych innowacji oraz chęci posiadania nowych modeli, rok temu liczba ta spadła do 25 proc. Reszta musiała kupić nowy sprzęt, bo stary się zepsuł. Podobnie wyglądają statystyki potwierdzające pogłoski o planowym postarzaniu sprzętu w przypadku białego AGD – pralek, lodówek czy zmywarek. Jedynie co trzeci klient kupuje nowe urządzenie, by zastąpić jeszcze działające. Pozostali muszą wymienić wadliwe. Jeśli to nie celowe zagrywki producentów, to po co nam ten cały postęp technologiczny?


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie