Nowa ustawa zobowiąże wszystkich do współpracy w przeciwdziałaniu radykalizacji: od szkół i uczelni, po samorządy, organizacje społeczne, linie lotnicze i firmy telekomunikacyjne. Władze będą miały prawo przesiedlać podejrzanych o terroryzm do innych części kraju, odbierać paszporty podejrzanym radykałom udającym się zagranicę lub zakazać im tymczasowo powrotu do kraju. Prowajderzy internetu będą mieli obowiązek przechowywania danych identyfikujących użytkowników.

"W otwartym i wolnym społeczeństwie, takim jak nasze, nie da się całkowicie wyeliminować groźby terroryzmu. Ale musimy zrobić co tylko możliwe, w zgodzie z wartościami naszego kraju, aby zredukować ryzyko ze strony naszych wrogów" - powiedziała Theresa May.
"Prowadzimy walkę na wielu frontach i na różne sposoby. To walka, która potrwa wiele lat i musimy mieć środki, żeby się bronić" - przekonywała brytyjska minister spraw wewnętrznych.

Projekt nowej ustawy anyterrorystycznej może jednak napotkać na trudności w Izbie Gmin. Nie uzyskał bowiem pełnego poparcia mniejszej partii koalicji, Liberalnych Demokratów.