Jeżeli strona amerykańska złoży wniosek o ekstradycję, zostanie on rozpoznany przez prokuratorów już bez wzywania Romana Polańskiego.
„To przesłuchanie, które miało miejsce jest wystarczające dla przebiegu postępowania ekstradycyjnego.

Jeżeli taki wniosek do nas wpłynie, podejmiemy działania już bez przesłuchania pana Romana.” - wyjaśnia IAR Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury. Roman Polański może spodziewać się jedynie wezwania do sądu, który będzie rozpatrywał wniosek ekstradycyjny. Ostateczna decyzja, czy reżyser zostanie wydany, czy nie do Stanów Zjednoczonych leży w rękach ministra sprawiedliwości. 

Polański w czwartek stawił się w krakowskiej prokuraturze, po tym jak amerykanie wnioskowali o zastosowanie aresztu. Śledczy uznali, że nie ma takiej potrzeby. Polański w Stanach Zjednoczonych ścigany jest w związku z zarzutami o gwałt na nieletniej z 1978 roku.