Dwaj wybitni aktorzy opowiadają na łamach Newsweeka o swoich spostrzeżeniach na temat polskiego patriotyzmu oraz o przywarach prezentowanych w filmie "Obywatel"

- Kocham  sobie polskość i jej nienawidzę. Męczę się z nią - mówi Jerzy Stuhr.

Wspomina także czasy swojej młodości, kiedy to jego niemieckie nazwisko budziło wiele negatywnych reakcji. Ponadto krytykuje polski katolicyzm. Nazywa go płytkim.

- Po wyjściu z kościoła możesz iść od razu pod budkę z piwem.

Maciej Stuhr wtóruje ojcu ale i tłumaczy Polaków. Zwraca uwagę, że wpływ na zachowanie Polaków mają silni sąsiedzi.

- To rys charakterystyczny dla obywateli mniejszych krajów, skazanych na potężnych sąsiadów.