Jego zdaniem Solidarna Polska prowadzi bardzo aktywną kampanię wyborczą pod hasłem obrony Europy przed euroentuzjastami. "Nie chcemy żeby Unia Europejska wydawała miliardy na rozpasaną administrację i głupoty, chcemy żeby wreszcie stanęła na nogach zamiast na głowie i zaczęła wydawać środki na tworzenie miejsc pracy" - powiedział poseł Jaki. Konwecja z udziałem Nigela Farage'a ma zdaniem kandydata Solidarnej Polski potwierdzić, że ta partia jest jedyną eurosceptyczną i poważną formacją w Polsce. Niepoważny jest za to - zdaniem Jacka Kurskiego na przykład Janusz Korwin-Mikke, którego wiceprezes Solidarnej Polski, w rozmowie z IAR nazywa "dziwolągiem". "Kiedy mówimy Nowa Prawica, tak naprawdę dostajemy starego, stetryczałego dziwoląga Korwina" - wyjaśnił europoseł. Podkreślił przy tym, że jeśli ktoś szuka nowej prawicy, to realnie nową prawicą jest w Polsce Solidarna Polska.

Według Kurskiego Janusz Korwin-Mikke zanęca zwolenników tym, że chce siebie przedstawić jako jedynego przedstawiciela antyestablishmentu i przejąć cały antysystemowy elektorat. Według Jacka Kurskiego wyborcy ci są dostatecznie zdeterminowani by wykazywać w sondażach swój sprzeciw dla głównego nurtu polityki, ale zbyt leniwi by udokumentować to w wyborach. Europoseł podkreślił, że Solidarna Polska będzie ich przekonywać, że jest dla nich najbardziej wiarygodną ofertą. Według Jacka Kurskiego kampania toczy się dotąd leniwie bo ludzie są zmęczeni polityką i wielkimi partiami, a to jest szansa na wpuszczenie małych, czyli świeżego powietrza, czyli Solidarnej Polski. 

Podczas konwencji rozpoczynającej kampanię Solidarnej Polski, w lutym, w nagranym wystąpieniu do jej uczestników Nigel Farage wyraził nadzieję na na współpracę w następnym parlamencie, który jego zdaniem będzie "najbardziej eurosceptycznym Parlamentem Europejskim jaki do tej pory widzieliśmy". Wystąpienie brytyjskiego polityka planowane jest i tym razem, co Solidarna Polska podkreśla na swojej stronie internetowej.