Na miejsce tragedii przybyli między innymi król Filip oraz premier Elio di Rupo „To wielki dramat, wszystkie nasze myśli są teraz z rodzinami i dziećmi ofiar. Od dawna nie mieliśmy tak strasznej katastrofy lotniczej" - powiedział szef rządu. 

W wypadku zginęło 10 spadochroniarzy i pilot. Nie wiadomo co było przyczyną tragedii, ale coraz częściej mówi się o awarii sprzętu. Według jednego ze świadków zdarzenia samolot w trakcie lotu stracił skrzydło. Belgijskie media informują,że ta sama maszyna miała wypadek w 2000 roku, ale nie było wtedy ofiar śmiertelnych. Po dwóch latach samolot naprawiono.

ajwiększa katastrofa lotnicza w Belgii miała miejsce 52 lata temu. Zginęło wtedy 74 pasażerów i jeden świadek wypadku.