Mimo że porozumienie pomiędzy Demokratami a Republikanami zostało formalnie zatwierdzone w środku nocy, administracji federalnej nakazano stawienie się w pracy
już rano. W Waszyngtonie otwarto popularne muzea Instytutu Smithsonian. Przed niektórymi z nich ustawiły się kolejki. Większy niż zwykle ruch zapanował w parkach narodowych, które były zamknięte od ponad 2 tygodni. W waszyngtońskim ZOO zostanie wkrótce włączona kamera internetowa pokazująca pandy, będące prezentem od narodu chińskiego. Amerykanie przekonają się więc niedługo, czy zwierzęta rzeczywiście przytyły, jak głosi plotka. Pracownicy administracji federalnej, którzy zostali wysłani na przymusowe urlopy, nie muszą się obawiać braku środków do życia. Mimo paraliżu budżetowego parlamentarzyści uchwalili bowiem ustawę, która gwarantuje im wypłatę wynagrodzenia.

"Paraliż amerykańskiej administracji państwowej wyrządził trudne do oszacowania szkody gospodarce Stanów Zjednoczonych" - mówi Barack Obama. Kryzys budżetowy w USA został już zażegnany, za co prezydent USA dziękował Demokratom i Republikanom. Obie izby amerykańskiego parlamentu zatwierdziły porozumienie w sprawie podniesienia długu publicznego i zakończenia paraliżu administracji federalnej. Barack Obama oświadczył, że w wyniku kryzysu konsumenci ograniczyli wydatki, zwiększył się deficyt. "Ludzie mają dość Waszyngtonu" - powiedział prezydent podczas specjalnego wystąpienia. 

Przytłaczającą większością głosów obie izby parlamentu USA zatwierdziły porozumienie zawarte pomiędzy Demokratami a Republikanami. W senacie padło 81 głosów za i tylko 18 przeciw. W Izbie Reprezentantów wynik głosowania był 285 do 144. "Wkrótce zaczniemy otwierać placówki rządowe, które były zamknięte. Koniec niepewności naszych przedsiębiorców i pozostałych Amerykanów" - mówił Barack Obama. Zawarte w Kongresie porozumienie przewiduje finansowanie działalności państwa do stycznia-lutego przyszłego roku. Do tego czasu ma zostać zawarte długofalowe porozumienie w sprawie redukcji deficytu budżetowego USA.