Brytyjska Partia Narodowa (BNP) znana jest ze swojej niechęci wobec mniejszości etnicznych i narodowych. Jej lider Nick Griffin był skazany za upublicznienie i dystrybucję ulotek podżegających do segregacji rasowej. Został również uznany za kłamcę oświęcimskiego za stwierdzenie, że Holocaust to "niezwykle dochodowe kłamstwo" oraz "histeria podobna do tej towarzyszącej polowaniu na czarownice".

Ulotki obrażające Polaków pojawiły się na ulicach Maryport, niewielkiej miejscowości w północno-zachodniej części kraju i były częścią kampanii wyborczej BNP do władz samorządowych Kumbrii, trzeciego pod względem wielkości hrabstwa w Anglii i Walii - pisze "Gazeta Wyborcza".

Na ulotkach byli byli przedstawieni Polacy - jako małpy - rozdający broszury Partii Pracy. Labourzyści mieli za ich dystrybucję zapłacić emigrantom z Polski głodowe stawki (BNP forsuje hasło "British jobs for British workers" - "Brytyjskie miejsca pracy dla Brytyjczyków"). "Laburzyści oddali Polakom domy należące się naszym dzieciom" - napisali także nacjonaliści na swoich ulotkach nawiązując w ten sposób do lokali socjalnych przyznawanych emigrantom przez lokalne władze.

Partia Pracy poinformowała o akcji BNP policję. Sami na nacjonaliści tłumaczą "Gazecie Wyborczej", że wykorzystanie małpy w materiałach wyborczych nie jest nagonką na Polaków, ale jedynie odwołaniem do starego angielskiego przysłowia: "Płacisz grosze, zatrudniasz małpy" ("You pay peanuts, you get monkeys"). Ma to pokazać, że brytyjscy politycy przestali dbać o brytyjskiego obywatela. Jednak Simon Darby, rzecznik BNP zaznaczył, że "Polacy, zgadzając się na nadgodziny bez dopłaty do podstawowych stawek, odbierają Brytyjczykom miejsca pracy".

Antypolska akcja nie pomogła BNP wyborach do władz samorządowych w Kumbrii - nacjonaliści nie zdobyli żadnego mandatu.