PO mogłaby liczyć na 31 proc. poparcia. W ciągu dwóch tygodni partia Donalda Tuska straciła więc 1 pkt proc. poparcia, a tyle samo zyskał PiS, na który teraz zagłosowałoby 29 proc. ankietowanych.

Do Sejmu weszłoby jeszcze na pewno tylko SLD z 15 proc. poparciem - to o 1 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Na granicy progu wyborczego znalazłyby się Ruch Palikota i PSL - obie partie mogą liczyć na 5 proc. głosów.

Poza parlamentem znalazłaby się Solidarna Polska z 3 procentami poparcia, PJN  - 1 procent i Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego - także 1 proc.

Sondaż przeprowadzono 22 marca na reprezentatywnej grupie 1067 osób.