Wandę Nowicką w połowie lutego wykluczył ze swojego grona Klub Ruchu Palikota. To pokłosie afery z nagrodami dla Prezydium Sejmu. RP chciał też odebrać Nowickiej stanowisko wicemarszałka Sejmu, ale uratowały ją głosy m.in. SLD.

Teraz Sojusz ponownie wyciąga rękę do Nowickiej. Ma ona wystąpić w niedzielę podczas Sejmiku Kobiet Lewicy w Sali Kongresowej w Warszawie. Imprezę formalnie organizuje niepartyjne stowarzyszenie Sejmik Kobiet Lewicy, ale w rzeczywistości na jego czele stoją działaczki SLD: była wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska i obecna wiceprzewodnicząca Paulina Piechna-Więckiewicz.

Wanda Nowicka sceptycznie wypowiadała się na temat możliwości współpracy z SLD. Udział w Sejmiku Kobiet Lewicy tłumaczy, tym że "nie mogło zabraknąć jej tam, gdzie kobiety się organizują i podejmują ważne inicjatywy". 
– Chcę powiedzieć parę słów do kobiet, bo uważam, że wciąż jest nas za mało w polityce. Gdyby na swoją konferencję zaprosiły mnie kobiety z PO, a nawet z PiS, też przyjęłabym zaproszenie – wyjaśnia.