To pytanie obecnie zadaje sobie zapewne wiele firm delegujących pracowników do pracy w Unii Europejskiej. Bo choć nowa unijna instytucja wystartowała w połowie października, to nadal nie wiadomo, w którą stronę będzie zmierzać, na co zostanie położony największy nacisk, a które zadania pozostaną tylko na papierze. Te szczegóły mamy poznać dopiero na początku grudnia. Niestety niewiele w tym zakresie wyjaśnia nam lektura unijnego rozporządzenia powołującego urząd do życia – jego przepisy w większości są dosyć ogólnikowe.
Z pomocą przychodzą jednak eksperci, którzy wskazują, jak można rozumieć kompetencje urzędu zapisane w rozporządzeniu. Zdaniem części z nich będzie to urząd nastawiony przede wszystkim na koordynowanie kontroli w państwach członkowskich. – W mojej ocenie w przypadku umów o prowadzenie wspólnych inspekcji wpływ na ich treść będą mieć interesy polityczne, a firmy mogą stać się ofiarą tej sytuacji – wskazuje Joanna Torbé, adwokat, partner zarządzający w Kancelarii Adwokackiej Joanna Torbé & Partnerzy. ©℗C2–3
KTo