statystyki

Proeuropejska głowa państwa Mołdawii

autor: Michał Potocki17.11.2020, 07:50; Aktualizacja: 17.11.2020, 07:58
Mołdawia

Mołdawiaźródło: ShutterStock

Stały bywalec Kremla przegrał wybory, bo nie zdołał uchronić się przed skandalami korupcyjnymi ani przekonać Mołdawian, że odciął się od związków z oligarchami.

Prozachodnia Maia Sandu zaskakująco wysoko wygrała z prorosyjskim prezydentem Mołdawii Igorem Dodonem. Poparło ją 58 proc. wyborców. W ten sposób była szefowa rządu zrewanżowała się głowie państwa za porażkę w wyborach prezydenckich przed czterema laty. W II turze w 2016 r. głosowało na nią 48 proc. Mołdawian. Sandu będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku. Sukces liderki Partii Akcji i Solidarności (PAS) to przede wszystkim zasługa mobilizacji diaspory. Mołdawianie są najczęściej opuszczającym kraj w poszukiwaniu pracy narodem Europy. Z 943 tys. głosów, które zdobyła Sandu, aż 244 tys. zapewnili emigranci. Za granicą na 49-letnią polityk głosowało 93 proc. głosujących. Sandu wygrała też w środkowej części kraju, ze stołecznym Kiszyniowem włącznie.

Dodona, który szedł do wyborów z hasłami straszącymi bazami NATO, George’em Sorosem i lobby LGBT, poparli wyborcy z północy, gdzie nadreprezentowani są obywatele rosyjskojęzyczni, a także zdominowanej przez mniejszości narodowe Gagauzji (aż 95 proc. poparcia) i separatystycznego Naddniestrza. Przeciwko udziałowi tych ostatnich w wyborach protestowali weterani wojny z początku lat 90., w wyniku której Naddniestrze z poparciem rosyjskiej armii oderwało się od Mołdawii, czego nie uznał nikt na świecie. Władze mołdawskie utworzyły dla nich specjalne punkty do głosowania na terenie Mołdawii właściwej. Z prawa głosu skorzystały 32 tys. obywateli mieszkających na lewym brzegu Dniestru, z których 86 proc. poparło Dodona.

Skala jego klęski jest niespodzianką także dla niego samego. Przedwyborcze sondaże wróżyły wynik zbliżony do remisu, a z ubiegłotygodniowych wypowiedzi prezydenta można było wywnioskować, że w razie nieznacznej porażki zamierza mobilizować zwolenników do protestów. Z jego sztabu płynęły oskarżenia pod adresem opozycji o blokowanie dojazdu do komisji dla wyborców naddniestrzańskich oraz nielegalne dowożenie do lokali Mołdawian z diaspory podczas I tury. Po ogłoszeniu wyników dogrywki Dodon tonował nastroje. Warunkowo pogratulował zwycięstwa rywalce, zapowiadając jednak, że przekaże sądom informacje o nieprawidłowościach. Wezwał jednak zwolenników do niewychodzenia na ulice.


Pozostało 61% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie