statystyki

Maseczka jak flaga. Amerykę toczy spór o granicę między opresją a bezpieczeństwem [OPINIA]

autor: Radosław Korzycki22.10.2020, 07:57; Aktualizacja: 22.10.2020, 08:08
Radosław Korzycki

Radosław Korzyckiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na pokładzie pociągu linii Amtrak, komercyjnego przedsiębiorstwa, którego jednak większość udziałów należy do rządu federalnego, panują ustalone przez Waszyngton procedury epidemiczne. Jedną z wprowadzonych ostatnio jest, tak jak zresztą niemal na całym świecie, obowiązek zasłaniania ust i nosa maseczką.

Za każdym fotelem znajduje się ulotka, na której wielkimi literami wybito: „Jeżeli widzisz coś podejrzanego, zgłoś to obsłudze”. Jeden z pasażerów, z kraju Europy Zachodniej, objaśnia mi sens tych słów , nie kryjąc szyderstwa. – Kiedyś, po 11 września, chodziło im o młodych śniadych mężczyzn. A teraz o starsze białe kobiety bez maseczki – komentuje.

Przyglądając się bliżej temu nowemu zagrożeniu, wyraźnie widzimy nowy, polityczny podział Ameryki. Demokraci, niezależnie od klasy społecznej oraz grupy etnicznej, do jakiej należą, zasadniczo maseczki noszą. Republikanie czy szerzej prawica – nie. I chociaż druga fala COVID-19 okazuje się być jeszcze bardziej śmiercionośna niż pierwsza, a naukowcy przekonują, że maseczka do pewnego stopnia zabezpiecza i zmniejsza ryzyko – kontrowersje pozostały. Ośrodek Pew Research poświęcił temu jedno ze swoich badań.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie