"Z zaskoczeniem przyjęliśmy zmiany w ustawie o ochronie zwierząt jak również sposób ich procedowania bez wcześniejszych konsultacji. Naszą szczególną troskę i zaniepokojenie budzą zmiany dotyczące wprowadzenia przepisów ograniczających ubój religijny. Stoimy na stanowisku, że tego typu rozwiązanie może doprowadzić do upadku polską branżę mięsną, w tym producentów drobiu, jego hodowców oraz rolników" - napisano w stanowisku zespołu ds. drobiarstwa w ramach Porozumienia Rolniczego.

Według branży wprowadzenie takiego zakazu spowoduje, że zakłady, które wykonywały taki ubój, będą musiały zrezygnować z tej dużej części swojej działalności. Dla hodowców oznacza to utratę kontraktów oraz zmniejszenie, i tak już "balansującej na krawędzi opłacalności", produkcji. W dłuższej perspektywie będzie to skutkowało utratą płynności finansowej i trudnościami w spłacaniu zaciągniętych kredytów na budowę i modernizację ferm - argumentują organizacje drobiarskie.

Ich zdaniem, "zmniejszenie zapotrzebowania ze strony zakładów ubojowych odbije się negatywnie nie tylko na producentach żywca drobiowego, ale także na producentach jaj wylęgowych, zakładach wylęgu drobiu, producentach pasz i innych tzw. satelitarnych dla drobiarstwa gałęziach produkcji rolnej, w efekcie dotknie całej gospodarki i spowoduje likwidację tysięcy miejsc pracy".

Wskazano, że obecnie zarówno w UE, jak i w krajach trzecich, jedynym segmentem rynku drobiowego, w którym popyt przewyższa podaż jest właśnie ten rodzaj produkcji - ok. 3 mld konsumentów wymaga od dostawców mięsa pozyskanego w ramach uboju religijnego.

Według szacunków branży, co piąta sztuka drobiu przeznaczona na rzeź, ubijana jest w systemie halal lub koszer. Jest to 40 proc. eksportu polskiego mięsa drobiowego, co stanowi równowartość ok. 5 mld zł rocznie.

Po wprowadzeniu zakazu, Polska branża drobiarska, będąca głównym eksporterem mięsa w UE, z dnia na dzień może upaść. Ponieważ w większości krajów UE taki zakaz nie obowiązuje, wprowadzając takie przepisy, będzie się wspierać zagranicznych konkurentów polskiej branży mięsnej.

"Jako przedstawiciele całej branży uznajemy takie zamierzenia za ideologiczne, nie uwzględniające ważnego interesu branży, a przez co wysoce ekonomicznie szkodliwe i społecznie nieodpowiedzialne" - czytamy w stanowisku.

Przypomniano, że w 2014 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność zakazu uboju na potrzeby religijne z Konstytucją RP. Zaskarżone wtedy decyzje Parlamentu RP kosztowały polskich rolników miliardy złotych oraz przez zahamowanie eksportu spowodowały ogromny kryzys całej branży drobiarskiej.

"Ponadto jako branża drobiarska stanowczo sprzeciwiamy się również wprowadzeniu dodatkowych uprawnień dla organizacji pozarządowych dotyczących kontroli gospodarstw rolnych. Tego typu uprawnienia powinny wyłącznie należeć do Inspekcji Weterynaryjnej, a więc państwowego organu wyposażonego w odpowiednie kompetencje" - napisano.

Pod stanowiskiem podpisało się 10 organizacji drobiarskich. (PAP)

autor: Anna Wysoczańska