statystyki

Trwa walka o życie Nawalnego. Bliscy opozycjonisty nie wierzą w oficjalne zapewnienia, że w jego krwi nie znaleziono trucizny

autor: Michał Potocki24.08.2020, 07:40; Aktualizacja: 24.08.2020, 10:53
Aleksiej Nawalny transportowany był w specjalnej komorze

Aleksiej Nawalny transportowany był w specjalnej komorzeźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: CLEMENS BILAN

W przeszłości liderów rosyjskiej opozycji wielokrotnie próbowano otruć. Dlatego bliscy chorego nie wierzą w oficjalne zapewnienia, że w jego krwi nie znaleziono trucizny.

W sobotę rano pozostający w stanie śpiączki Aleksiej Nawalny został przewieziony do renomowanej berlińskiej kliniki Charité – Universitäts medizin. Niemieccy lekarze spróbują ustalić, co się stało najbardziej znanemu rosyjskiemu opozycjoniście, i postawić go na nogi. Nawalnego najpewniej próbowano otruć na lotnisku w Tomsku, skąd wracał do Moskwy po wizycie na Syberii.

Według Kiry Jarmysz, rzeczniczki opozycjonisty, w czwartek Nawalny niczego nie jadł, wypił jedynie kubek herbaty na lotnisku w Tomsku. Jego zwolennicy wskazują, że to wówczas Nawalnego próbowano otruć, i dodają, że ciepły napój jest dobrym przenośnikiem trujących substancji. Polityk stracił przytomność już na pokładzie samolotu, który następnie awaryjnie lądował w Omsku. Do zamknięcia tego wydania DGP nie udało się go wybudzić. Ministerstwo zdrowia obwodu omskiego oświadczyło, że we krwi pacjenta odnaleziono jedynie ślady alkoholu i kofeiny. Lekarz naczelny szpitala w Omsku Aleksandr Murachowski dodał, że robocza hipoteza zakłada zaburzenia metabolizmu w wyniku gwałtownego obniżenia poziomu cukru we krwi.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie