statystyki

Po co w ogóle płacimy politykom? Odpowiedź nie jest wcale taka prosta

autor: Sebastian Stodolak21.08.2020, 07:00; Aktualizacja: 21.08.2020, 07:31
Podniesienie pensji europosłów przełożyło się na zmniejszenie liczby takich, którzy ukończyli prestiżowe uniwersytety, i nie spowodowało zauważalnego wzrostu ich zaangażowania w pracę

Podniesienie pensji europosłów przełożyło się na zmniejszenie liczby takich, którzy ukończyli prestiżowe uniwersytety, i nie spowodowało zauważalnego wzrostu ich zaangażowania w pracęźródło: ShutterStock

Podwyżki pensji dla decydentów nie zmniejszą poziomu korupcji i nie poprawią jakości zarządzania państwem. Są na to inne sposoby

L ubię głupie pytania. Zazwyczaj bowiem okazuje się, że wcale nie są takie głupie, jak się wydaje. Słysząc pytanie: „Po co w ogóle płacimy politykom?”, można by postukać się w czoło, bo przecież za pracę należy się płaca. Oczywiście? Otóż nie.

W demokracji ateńskiej przed Peryklesem funkcje publiczne pełniono pro publico bono. Wierzono, że tego rodzaju służba nie może wynikać z pobudek materialnych, lecz z dbałości o dobro wspólne. Perykles dostrzegł jednak, że ową dbałością w praktyce wykazywali się wyłącznie najbogatsi Ateńczycy, gdyż tylko oni – posiadając zastępy harujących na ich sielski byt niewolników – mogli sobie pozwolić na zajmowanie się politycznymi deliberacjami z dala od swoich gospodarstw. Wielki reformator postanowił więc wprowadzić wynagrodzenia za sprawowanie funkcji publicznych, by otworzyć do nich dostęp także mniej zamożnym obywatelom. Pensja publiczna nie miała jednak zapewniać bytu, tylko kompensować straty ponoszone w związku z pełnieniem urzędu. Wniosek z tego taki, że pierwotnie wynagradzanie polityków nie było po prostu słuszną zapłatą za ich znój, a czymś znacznie więcej: narzędziem pozwalającym uzyskać proporcjonalną i egalitarną reprezentację polityczną, czyli pełniejszą demokrację.

Współczesną politykę demokratyczną zdominowali politycy zawodowi w rozumieniu Maksa Webera, którzy na politykowanie przeznaczają cały swój czas i czerpią z niego wszystkie swoje dochody. Jednocześnie mają zatem służyć i sobie, i dobru wspólnemu. Ich wynagrodzenia zyskują w konsekwencji wymiar prywatno-publiczny, a my stajemy nie przed dylematem „płacić politykom czy nie płacić?:, lecz przed pytaniem „ile płacić?”. I – co stało się szczególnie wyraźne po podwyżkach, które 14 sierpnia zgodnie przyznali sobie posłowie, a które potem zablokował Senat – zupełnie nie potrafimy go rozstrzygać. Inaczej mówiąc: zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy „godnej płacy” dla polityków skupiają się nie na tym, co naprawdę istotne.

Dobra wiadomość dla Gowina

Przypomnijmy: według przyjętego przez Sejm projektu ustawy istotnie, bo nawet o 4–8 tys. zł, wzrosnąć miały wynagrodzenia prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, posłów oraz samorządowców. Nic dziwnego, że taka podwyżka – przyznana w czasie pandemii, gdy pensje są obcinane, a niektórzy tracą pracę – wywołała sporo bardzo negatywnych emocji i koniec końców z niej zrezygnowano. W tych warunkach konsekwentne obstawanie przy jej zasadności jest wyrazem prawdziwej bezkompromisowości, a nawet odwagi. Wykazał się nią np. Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego, publikując tekst „Mocne «tak» dla podwyżek dla polityków! Uczyńmy państwo trochę mniej dziadowskim”.

Niestety odważnie można głosić też błędne tezy. Nadzieje na to, że wyższe pensje przełożą się na sprawne państwo, są płonne.

Zanim jednak to udowodnimy, kilka słów życzliwych. Trudnowski słusznie w swoim tekście zwraca uwagę, że nowe prawo wprowadziłoby większą przejrzystość. Dotąd płace dla polityków regulowały różne akty prawne, teraz robić miał to jeden, wiążąc w dodatku przyszłą waloryzację płac z dynamiką przeciętnej płacy w gospodarce (pośrednio, bo bezpośrednim punktem odniesienia byłaby zależna od średniej płacy pensja sędziego Sądu Najwyższego). Łatwo wyliczyć, że skoro w ciągu ostatniej dekady średnia płaca nominalna rosła w Polsce w dynamice 3–7 proc., to szeregowy poseł mógłby spodziewać się podwyżki pensji co najmniej o 1,4 tys. zł w ciągu kadencji (zaczynając od 12,6 tys. zł brutto). Chyba że nastąpiłaby długotrwała recesja, wtedy pensje posłów by spadły. Ma to sens. Niech się politycy bogacą, gdy naród się bogaci, a biednieją – gdy biednieje.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (43)

  • gość(2020-08-21 07:48) Zgłoś naruszenie 302

    Ale radni nie powinny dostawać tak dużych diet, bo u nas to dostają tyle co my zarabiamy i pchają się na radnych bo to dodatkowe za nic nie robienie pieniadze. Chcą się wykazywać dla lokalnej społeczności to niech robią to jako wolontariusze, tak samo jak i posłowie itp.

    Odpowiedz
  • J. Piłsudski(2020-08-21 10:23) Zgłoś naruszenie 291

    "Do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć nie dając w zamian nic. "

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • gringo(2020-08-21 09:25) Zgłoś naruszenie 280

    Do polityki garną się nieroby i nieudacznicy życiowi. Setki tego siedzi w Sejmie i Senacie.

    Odpowiedz
  • suweren(2020-08-21 10:31) Zgłoś naruszenie 231

    Czarnecki zarabia kupę kasy, a i tak gdzie tylko może to albo dorabia albo kradnie (kilometrówki, praca dla synka po znajomości) HEHEHEHE - NIE KOMPROMITUJCIE SIĘ OSZUŚCI. MAFIO PIE....A

    Odpowiedz
  • sd(2020-08-21 09:29) Zgłoś naruszenie 210

    płacimy im za to, że nas okłamują. powinny być normalne umowy o pracę bądź kontrakty menedżerskie

    Odpowiedz
  • Przy każdej(2020-08-21 10:05) Zgłoś naruszenie 171

    kolejnej podwyżce stawiane są argumenty antykorupcyjne a kolesiostwo i korupcja kwitnie coraz bardziej. Wniosek ? Prosty : Natychmiast zaprzestać finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Uczciwa i prospołeczna partia da sobie doskonale radę sama bez wspomagania a nieroby i cwaniaczki przestaną żerować na ludzkiej krwawicy.

    Odpowiedz
  • leslawa (2020-08-21 13:07) Zgłoś naruszenie 160

    najwyższy czas ...znowelizować Konstytucje , zmniejszyć liczebność i kadencyjność posłów i senatorów ---- -----70 lat , to winna być GRANICA WIEKOWA.!!!!

    Odpowiedz
  • MAFIA(2020-08-21 09:31) Zgłoś naruszenie 162

    kiedy OBNIŻKI w magistracie warszawy i w sądach najwyższych!? PRZECIEŻ JEST PANDEMIA I KRYZYS GOSPODARCZY. BARDZO ROŚNIE ZADŁUŻENIE PAŃSTWA!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • Dziadek wnuków(2020-08-21 14:54) Zgłoś naruszenie 150

    Żeby nie być gołosłownym ... Paryż - 172 rajców , Berlin - 100 , Nowy Jork [aglomeracja 8,5 mln] - 51 radnych a Los Angeles "aż" 15 rajców .!! Ale Polacy nie gęsi ... tfu, liczniejsi, bo Warszawa 469 radnych !! A w radach małych miasteczek i większych wiosek po kilkudziesięciu zasiada, dłubiąc w nosie , lub poniżej pępka, oczekując tylko dzwonka aby czmychnąć na piwko. Teraz chwilka namysłu ; czy ilość radnych wpływa na efektywność ich działań i ulepszanie funkcjonowania miast ??

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • suweren(2020-08-21 10:46) Zgłoś naruszenie 140

    zobaczcie oświadczenia majątkowe czarneckiego czy karski - zarabiają w brukseli po 400k rocznie plus emerytury a i tak dorabiają gdzie mogą lub kradną kilometrówki zwiefka zarabiając podobnie tylko przylatywał, żeby podpisać listę obecności i uciekał - czyli OKRADAŁ NAS mimo doskonałych zarobków więc te wszystkie me...y które opowiadają takie brednie powinny od razu zniknąć z życia publicznego KOMPROMITACJA OSZUYSTWO PROSTO W OCZY

    Odpowiedz
  • dzwon ze spiżu(2020-08-21 10:54) Zgłoś naruszenie 141

    W 80-tym roku brałem udział w rewolcie w celu pogonienia od koryt nierobów i matołów,oraz żeby nie bylo żadnej polityki , a zarządzaniem gospodarką zajmowali się fachowcy. Z początku tak było i w szybkim tempie odbudowaliśmy zniszczoną przez komunę gospodarką . Zapomnieliśmy przy tym o poprzednich czerwonych " politykach" , którzy widząc,że nikt im nabiału nie urywa przemalowali sie na czarno i bazując na najniższej,ciemnej masie społecznej , oraz ładując wielką kasę w czarną miedzynarodówkę z powrotem zaczęli do władzy wracać obwarowując tym razem swoją obecność ustawami i zarządzeniami ,dojąc budżet co niemiara oficjalnie i bezczelnie.No cóż , historia kołem się toczy. Tym razem o czerwono-czarniych nie zapomnimy.

    Pokaż odpowiedzi (11)Odpowiedz
  • Palikoń(2020-08-21 12:21) Zgłoś naruszenie 100

    Polityk to obrany zawód, my w swojej pracy mamy cele musimy je osiągać, jeżeli polityk nie robi nic, ani nie pokazuje swoich racji z mównicy sejmowej, to powinien dostać dyscyplinarkę i wylatuje z polityki. Każdy kto umoczył się w powiązaniach ze swoją pozycją powinien tkwić w więzieniu wykorzystując swoje stanowisko. Bycie politykiem powinno być wyróżnieniem społecznym dla osób, które mają osiągnięcia w różnych dziedzinach i mogą mieć stosowny wpływ na funkcjonowanie Państwa i obraną drogę. Niestety polityków mamy jakich mamy więc może ok 5% wie co dobre dla Polski i stara się pokazywać prawdę z mównicy i może są porządni. Reszta tylko czeka aż im coś skapnie (tu coś przegłosują, tu Big Pharma zasponsoruje wyjazdy i dobrą kasę i się kręci, ale cierpi naród. A jak ktoś pluje to mówią że pada deszcz, i po aferach dalej cisza nie ma odpowiedzialności ŻADNEJ. Zazwyczaj to karierowicze bo zapisali się do partii, a wcześniej rodzice im drogę ugruntowali (patrz. Wanda Buk). Prawda jest taka, polityk powinien zarabiać tyle ile wynosi średnia krajowa (jest to efekt przełożenia ich pracy, skoro będzie się polepszało nam to i im wzrośnie kasa. Ale najłatwiej sami sobie przyznać podwyżki... PiS traci w moich oczach i to z dnia na dzień a tvp już się w sumie oglądać nie da jak w wiadomościach głównych mówią, że szykują konect na weekend w którym wystąpią gwiazdy i wymieniają Zenka (bez urazy, bo fajny gość), Rodowiczkę (omg!) i inne plebejskie disco polo....Polska schodzi na psy. Na koniec podsumuje tak jakie gwiazy tacy politycy (a kultury w pl brak).

    Odpowiedz
  • 9000 zl netto albo 7200 zl netto(2020-08-21 13:06) Zgłoś naruszenie 100

    W Belgii wynagrodzenie netto europarlamentarzysty wynosi 6 krotnosc krajowego progu ryzyka ubostwa i wykluczenia spolecznego /KPU/. Uwazam, ze to jest dobra relacja do naliczania wynagrodzen parlamentarzystom rowniez w Polsce. Belgowie maja dobre rozwiazania systemowe. I tak podstawowa placa dla posla i senatora powinna wynosic w 2019 r. 6 krotnosc KPU 1500 zl = 9000 zl netto; lub 6 krotnosc minimum socjalnego wedlug IPiSS czyli 1200 x 6 = 7200 zl netto.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • czytelnik(2020-08-21 08:57) Zgłoś naruszenie 90

    niech wezmą przykład ze Szawjcarki, wtedy by tak sie nie pchali do koryta

    Odpowiedz
  • Igor(2020-08-21 15:24) Zgłoś naruszenie 70

    Cały czas powtarzam TRZEBA O POŁOWĘ ZMNIEJSZYĆ SEJM I SENAT będzie łatwiej sprawdzać co nasi wybrańcy robią, bo to MY PŁACIMY !!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dziadek wnuków(2020-08-21 14:34) Zgłoś naruszenie 50

    Nie przepuścili, cenzura ma się dobrze niczym w Radiowej Trójce. Szkoda, ale Polak potrafi obejść więc teraz bardziej dyplomatycznie ! Pro publico bono już dawno umarło , myślę iż od czasów gdy na czele różnych rewolucji stanęli goło-du-pcy ! Praca była im macochą a cwaniakowanie bratem. Kto na lekcjach historii nie dłubał w nosie a słuchał uważnie ten wie, iż drzewiej rajcami w Polskich miastach zostawali szanowani, bogaci rzemieślnicy. Dziś rwą się na stolec - zarazem ze stolcem - gapy i nieudacznicy, rzecz można słowiańska odmiana Gangu Olsena ! W większości - bo nie wszyscy, odliczyć mus 5% - miernoty przegrywający w życiu z lepszymi od siebie, stosując taktykę dezinformacji, rozsiewając kłamstwa bez odpowiedzialności karnej, sterując proletariatem z wykształceniem zasadniczym z plebanem pod rękę !! Brak krytycyzmu wobec siebie - to ich wyróżnia, i ten brzuch, gdy po czterech latach "męczarni" opuszczają taboret. Lecz na chwilkę, na momencik bo już wiedzą gdzie ich miejsce ... czytaj ; zarobek !! W mieście / powiecie czy gminie mają PEŁNIĘ WŁADZY, więc czerpią łychami z państwowej michy i kasy . Usatysfakcjonowani triumfem , utuczeni dietami i zasiadaniem w spółkach miejskich ... jakże ich widok psuje mi nastrój !! ale że żyjemy w Polsce, to Deus lo volt !?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Uposażenie bez zmian plus system premiowy(2020-08-21 07:55) Zgłoś naruszenie 52

    Chwila chwila. Najprościej dać podwyżkę za nic nie robienie. Może warto rozważyć systemy wynagradzania takie jak są firmach. Na przykład podstawowe uposażenie zostaje na tym poziomie co jest. Dalej następuje ocena osiągnięć danego ministra lub innej ważnej osoby w państwie. Jeśli osiągnięcia są wymierne i przynoszą korzyści dla Państwa Polskiego to dać dobrą premię. Jak są to powiedzmy umiarkowane to i premia umiarkowana, a jak ktoś tylko siedzi i nic nie daje od siebie to niech dalej ma takie niskie uposażenie. Na przykład prokurator generalny powinien mieć wynagrodzenie zależne od tego co osiągnie. Jeśli ktoś popełni zbrodnię przeciw Skarbowi Państwa to w interesie prokuratora generalnego powinno być uzyskanie jak najwyższej kary przed sądem i wtedy jak to osiągnie niech ma odpowiednią premię za to, a nie stała pensja co miesiąc i po co się wysilać.

    Odpowiedz
  • jest ich za dużo(2020-08-21 17:39) Zgłoś naruszenie 40

    Po co w ogóle płacimy politykom? Odpowiedz jest bardzo prosta ! BO ROBIĆ IM SIĘ NIE CHCE.

    Odpowiedz
  • Łysoń(2020-08-21 17:42) Zgłoś naruszenie 31

    Zarobki posłów nie o średniej ,a od minimalnej (wielokrotność) Od średniej to fałsz . Ludowi zarobki mogą stać w miejscu,a prezesom niebotycznie w górę(zwłaszcza w spółkach skarbu państwa) i w ten sposób średnia wzrasta

    Odpowiedz
  • zrzutka(2020-08-21 08:15) Zgłoś naruszenie 20

    Opis zrzutki Chcę Żyć jak Król, a przynajmniej jak książę Muhammad ibn Salman (niech Go Allah błogosławi długim Życiem, zdrowiem, bogactwem i wszelką pomyślnością). Zrzutka na pierwszy milion...bo kraść mi się nie chce, a bogatego taty nie mam...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie