Pomnikowy rewizjonizm. Protesty rządzą się własnymi prawami

autor: Magdalena Cedro18.06.2020, 06:01; Aktualizacja: 18.06.2020, 07:27
Pomnik Tadeusza Kościuszki w Lafayette Park Waszyngton

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Lafayette Park Waszyngtonźródło: ShutterStock

Światowa debata o rasizmie zmusza państwa europejskie do konfrontowania się z postkolonialnym dziedzictwem.

Brytyjski premier Boris Johnson uważa swojego słynnego poprzednika z czasów II wojny światowej Winstona Churchilla za największego bohatera. Zdewastowanie jego pomnika w Londynie w czasie antyrasistowskich protestów Black Lives Matter musiało więc dotknąć obecnego gospodarza Downing Street osobiście. Demonstranci dopisali na cokole sprejem do nazwiska Churchilla „was a racist” (był rasistą). Johnson uznał akt wandalizmu za absurdalny i haniebny. Jak dodawał, Churchill co prawda prezentował opinie, które „dzisiaj nie są dla nas akceptowalne”, ale „był bohaterem w pełni zasługującym na pomnik”. Podobnego zdania jest wielu Brytyjczyków, dla których Churchill był głównym architektem zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami. Antyrasistowskie demonstracje przypomniały o jego mniej chwalebnym dorobku – żarliwej obronie imperium kolonialnego i rasistowskich komentarzach.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie